poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Rozdział VIII - Ruszamy drużyno

Witam was serdecznie. :3 Dziękuję za tyle komentarzy pod ostatnim rozdziałem. Wiem, sporo mnie nie było... Ale przygotowałam z tej okazji naprawdę długą nocie. :3 To zaczynamy!!!



-Nie miałaśby nic przeciwko !!! – powiedział blondyn . Chłopak uśmiechną się szeroko do dziewczyny i czekał na odpowiedź .
- Nie .
-Kurde .. – powiedział niebieskooki .- Po co ja zlazłem z tego łóżka –myślał niebieskooki 



Dziewczyna postanowiła wstać z łóżka , zrobiła to  leniwie . Po chwili odezwała się do blondyna .
-Naruutoo .. wstawaj żesz … mi też się nie chciało wstawać , ale jakoś muszę.- Niestety niebieskooki zignorował polecenie swojej przyjaciółki . Przytulił się bardziej poduszki , aż znowu odleciał w piękną krainę snu . Dziewczyna podeszła do łoża chłopaka i usiadła przy nim na podłodze. Zaczęła mu delikatnie czesać blond włosą czuprynę, spowodowało to obudzenie niebieskookiego. Ich oczy ponownie się spotkały, nie liczyli nawet który to raz. Ale ta cudowna chwila  trwała krótko… Nagle chłopak  odezwał sie zorientowany.
-Sakura chan … ile spałem !!??
-Tylko dwadzieścia minut . – powiedziała zielonooka z pełnym spokojem .
-A ty jeszcze się nie ogarnęłaś nadal w piżamkach. Podoba mi się twój strój  , i czemu mnie nie obudziłaś ..!??!!- odezwał się Niebieskooki a następnie uśmiechną  do niej uwodzicielsko.-Sama piękność, schrupałbym-pomyślał . Różowo włosa na ten gest natychmiast się zaczerwieniła , jej piękna buźka przypominała pomału buraka .Ale w zaledwie w trzy sekundy dziewczyna postanowiła wziąć się w garść , i oddać chłopakowi za takie  zboczone myśli . Gdy już była blisko swą dłonią twarzy blondyna , zatrzymało ją coś . Była to ręka Naruto . Spoczywała ona na nadgarstku dziewczyny  .Chłopak intensywnie patrzył się w soczyście , zielone tęczówki jego przyjaciółki .
-Sakura chan czy coś cię łączy z Kibą ?!! -  nagle blondyn zmienił ton głosu na poważny . Wpatrywał się dalej w piękność koło niego , ze złością w oczach . Zielonooka milczała przez kolejne sekundy , powodując bardziej nasilającą zazdrość w niebieskookim .Doszło do tego że aż się gotowało w nim , ale po wyczekiwaniu w końcu wykrztusiła coś z siebie .
- NIE , NIE , NIE . Naruto czy ty myślałeś że był moim chłopakiem . Ja pierdole… po prostu kiedy byłeś na tym treningu bardziej zaprzyjaźniłam się z Kibą . Chodziłam z nim na Ramen i takie tam.Głupek… ;’D -odezwała się Zielonooka z rozbawieniem .
-Hmm :3 Wiesz księżniczko nie gniewaj się na mnie :3 . Zrobię ci frytki jak tylko nie będziesz zła na mnie ?!!  Pasuje słońce :D .- powiedział blondyn .
-Oki doki :3 przyjmuje przeprosiny , tylko śpiesz się bo dzisiaj mamy misje . To ja idę się ogarnąć do łazienki . ;) – odezwała się słonecznie dziewczyna .A następnie zniknęła za drzwiami łazienki . Niebieskooki natomiast zeszedł szybko  na dół gdzie najpierw wziął się za obieranie ziemniaków . Gdy to zrobił  umył je dokładnie w garczku pod letnią wodą , a następnie pokroił je . Włączył gaz , sięgnął do górnej szafki po specjalny garnek . Nalał do niego olej , i czekał aż się nagrzeje on . Po dwóch minutach był bardzo gorący ,i nadawał się aby wrzucić do niego porcje frytek . Chłopak gotował aż nie wypiecze wszystkich ziemniaków .Kiedy skończył ku jemu zdziwieniu pojawiła się koło niego różowo włosa . Była ona ubrana swój różowy kostium i w czarne spodnie .A na jej czole znajdowała się opaska ze znakiem Konochy .Strój ten zakładała zawsze na misje . Blondyn uwielbiał ją w tym . Nie mógł się wprost napatrzeć , aż w końcu wyszedł z transu podziwienia .
-Jakoś długo dzisiaj się ogarniałaś :3 , Oki siadaj już podaje  frytki . Chcesz z keczupem Sakura chan ?!  - powiedział niebieskooki
- Tak, chcę . Naruto idź  szybko się ubierz, bo w każdej chwili może ktoś wejść , aby już iść pod bramę . Tsunade mówiła że wyśle kogoś . Wiesz co fajnie wyglądasz  w tym fartuszku ;* do twarzy ci . – odezwała się różowowłosa .
- Hmm.. Sakura chan lubisz kiedy jestem w bokserkach i w fartuszku :D . Mhh Sakurcia nie spodziewałem się tego z twojej strony . Jak chcesz księżniczko mogę tak chodzić zawsze :3 tylko po domu . Co ty na to :3 ?!!- powiedział z swym romantycznym akcentem . Dziewczyna zarumieniła się i po chwili podeszła do stojącego przy blacie blondyna .A następnie położyła głowę na barku niebieskookiego .Na twarzy chłopaka pojawiły się spore rumieńce .- Co ona wyprawia ze mną :D , ta laska coś kombinuje – pomyślał .
-Naruto ka , wiesz co pochylisz się bo chce ci coś dać :*  . –odezwała się uwodzicielskim głosem . Blondyn wykonał polecenie . Nagle dziewczyna krzykła mu bardzo głośno do ucha .
-NIEEE LUBIE JAK CHODZISZ W BOKSERKACH przygłup !!! NOO IDŹ ŻESZ SIĘ UBRAĆ  BO INACZEJ NIE ZDĄŻYSZ NA MISJE !!!! – chłopak zdębiał . – myślałem że coś mi da  XD wykorzystała mój idealny słuch , ta kobieta – pomyślał
-Okejj ide już Sakura chan .!!! Będę za dwie minuty ubrany .!!!!- powiedział posiadacz błękitnych paczydeł . Chłopak szybko pobiegł na góre . Wzią prysznic , ubrał się w swój codzienny strój . I ruszył z powrotem na dół . Dziewczyna stała przy drzwiach , i wpatrywała się w niewidoczny punkt na ścianie . Rozmyślała – Gdzie są do cholery jasnej moi rodzice  , gdzie jesteś mamo …. Pamiętaj że bardzo KOCHAM CIĘ …. Niezależnie gdzie jesteś odnajdę ciebie i ciało taty ..- Nagle rozmazany obraz przemyśleń wyostrzył się gdy tylko usłyszała dźwięk butów jej towarzysza.
-To ruszamy Sakura chan do babci, skoro po nas nikogo nie wysłała,  to pójdziemy do niej. Nad czym tak rozmyślałaś bo zauważyłem jak szedłem twój unikalny wzrok kiedy czymś się przejmujesz . –powiedział niebieskooki .
-O rodzicach , boje się że mogę stracić swoją mamę która mi tylko została  .Skąd  Naruto wiesz kiedy czymś jestem przejęta ?!  - odezwała się smutna kunoichi .
-Bo cię bardzo dobrze znam ^^ : ) , Oki ruszajmy?!. A jeszcze jedno Sakura chan nie martw się na pewno odnajdziesz mamę .Pamiętaj że masz przyjaciół oni ci zawsze pomogą w każdej sytuacji .A teraz moja panno uśmiechnij się do mnie pięknie .Gdzie moja księżniczka ma uśmiech   – powiedział i uśmiechną się szczerze , pełny wiary w siebie . Dopiero wtedy skierowała na chłopaka wzrok . A następnie wysłała mu najlepszy uśmiech jaki miała .
-Tak ruszajmy do Tsunade , Naruto . – odezwała się  z pełnym wigorem . – Uwielbiam Kiedy mówi moje imię : ) . Jestem szczęśliwszy kiedy ona też jest ….. – pomyślał niebieskooki .

Naruto

 Po chwili ruszyliśmy w kierunku gabinetu  Hokage . Cała droga przebiegła w całkowitym  milczeniu .-  Niestety … . Napawałem się dziewczyną idącą koło mnie …. Że idzie , ze mną , że moja relacja z nią się polepszyła ,,,, czy to wszystko przez odejście czarnowłosego ?! . Czy jakby nie opuścił wioski to ja i Sakura nie zżyliśmy się tak ?!. Ciekawe czy kocha go  jeszcze sakura chan ???!!….. .-pomyślałem Po nie całych dziesięciu minutach dotarliśmy do celu . Droga troszeczkę się wydłużyła  , gdyż szliśmy wolno . Nie spieszyło nam się. Do drzwi gabinetu zapukała Zielonooka. Hokage od razu krzyknęła że można wejść .Jako pierwszy odezwałem się ja .
-Ohayou Babciu !!! . My w sprawie o której godzinie pod bramą mamy być , bo nic nam nie mówiłaś na ten temat :3 . – powiedział  przy tym wyszczerzając swoje białe kły.
-Naruutoo posiekam się na kawałki a potem zmiele , jak jeszcze raz nazwiesz BABCIU mnie !!!! Jestem młodą kobietą pfff… . Nerwy mi  siadają przy tobie -.- . Dzisiaj masz ulgowe u mnie bo nie chce poobijać twej pięknej buźki na misje … Hmmm no więc  cóż miałam powiedzieć .. A no to możecie już iść pod bramę . Yamato ma być za jakieś piętnaście minut . Uszykowani to zmykać !!!! – powiedziała blondynka .
- Tsunade sensi a już wiadomo kim będzie ten chłopak z ANBU ?!!- odezwała się zielonooka  kunoichi .
-Hmmm… - chrząkną Naruto .
-Tak wiadomo . Nazywa się Sai i jest bardzo zdolnym i wykwalifikowanym ninja . Najlepszy podobno z Korzenia jest .. ale niewiadomo czy to prawda .Specjalizuje się  w atramentowych technikach .Bardzo ciekawa osoba z niego , gdyż mało kto opanował tą technikę .  A teraz wynocha z mojego gabinetu zajęta jestem wypełnianiem papierków !! !!!! NO DZIECIACZKI ZMYKAĆ !! – powiedziała brązowooka .
-Haiii !! Sayonara bab…c..- Blondyn nie dokończył zdania , gdyż zasłoniła mu buzie Sakura . Dziewczyna odpowiedziała za blondyna dalszą wypowiedź . - mata aimashō !!! Tsunade sensei !!! .Wkurzona różowłosa , mocno szarpnęła niebieskookiego za ucho  i  razem wyszli  z gabinetu . Delikatnie zamknęła drzwi , a następnie podeszła do blondyna i walnęła go z całej siły w policzek .Niebieskooki upadł na podłogę na skutek uderzenia . Biedny chłopak potarł miejsce bólu i powiedział z pretensją .
-ZA CO TO CHOLERA !!! SAKURA CHAN !!! CHOOLEERA TO BOLIII !! – wydarł się na całą siedzibę Hokage
-Pff…..Za to że zachowujesz się jak skończony palant -.- .Kultury trochę Naruto,, ,,, ciesz że uratowałam ci życie przez tsunade bo byś dawno nie żył .Baka!!! – odpowiedziała różowłosa .A następnie znikła za drzwiami głównego wyjścia z budynku .

Sakura

Byłam wściekła na tego pacana  że zawsze nie słucha i na misjach  nie dba o swoje życie . Martwię się o nie go . Chwila XD ja się w nim zabujałam , i to bardzo skoro się martwie  :D . Boję się że może sobie coś poważnego zrobić . Czuję to , że będzie strasznie cierpieć. Szłam uliczkami naszej pięknej wioski . Pomalutku zbliżałam się do bramy [SAMA] bez mojego idioty . Oglądałam się ciągle za  siebie czy idzie  za mną Naruto . Niestety nie było go . Byłam już w większej połowie drogi jak zauważyłam skaczącego człowieka po dachach  . Muszę przyznać że był naprawdę szybki . Nagle wyciągną on dużą kartkę ,i prysną on jeden raz atramentem na nią . Z białego papieru wyszedł atramentowy ptak . Usiadł na niego i odleciał w kierunku bramy . Tam zatrzymał się . Stał on z kapitanem Yamato . Już od tej chwili wiedziałam że , to ten nowy nasz towarzysz z ANBU . Dotarłam pod bramę , a następnie się przywitałam ze zgromadzonymi . Kapitan nasz jest troszeczkę dziwny . Wszystko przez jego wielkie oczy  masakra.. Jak można mieć takie aż ? . Yamato posiadał brązowe włosy . Był on takiego średniego wzrostu , a natomiast ten ten .. Sai wysoki nawet . Posiadał on czarne włosy i   białą , porcelanową karnacje . Podobny…. Do Sasuke .. troszeczkę .. trochunio :D . Czekaliśmy jeszcze na Naruto . Zjawił się on , tak dopiero za dwie minuty . Blondyn też się  przywitał z Sainem i z Yamato , a potem ruszyliśmy w drogę .Na początku wszyscy milczeli   , nawet gadatliwy niebieskooki . W pewnym momencie drogi nasz czarnowłosy  towarzysz wyciągną z kieszeni dziwną książeczkę . A następnie odezwał się .
-Co tak się gapisz ?!
-Podobny jest do niego …. Nawet gada podobnie- myśli blondyn
-Proszę przestań się na mnie gapić bo inaczej cię cmoknę – powiedział czarnowłosy
-Za każdym razem gdy otwierasz jadaczkę , zaczynasz mnie wkurzać – odezwał się blondyn ze złością w oczach . –TEN PALANT W OGÓLE NIE PRZYPOMINA SASUKE – pomyślał
-Ja tylko ukazuję siebie . Jako osobę która jest zdolna mówić takie rzeczy -  powiedział z uśmiechem na ustach
-Ukazujesz siebie ?! – Spytałam się
-I dlatego to nic nie osobistego !! .. NIE NALEŻYSZ DO NASZEJ DRUŻYNY I NIE ZAGRZEJESZ W NIEJ MIEJSCA . JESTEŚ NAJWIĘKSZYM DUPKIEM JAKIEGO KIEDY KOLWIEK POZNAŁEM . – odezwał się niebieskooki . Ich oczy się skrzyżowały , widziałam w nich nienawiść . Musiało pomiędzy ‘’COŚ,, zajść , skoro takie nastawienie ma Naruto do Saina .
-Hej Naruto , chyba nie powinno się tak popisywać przed Kapitanem . Zaufanie i współpraca to największe atrybuty drużyny . – powiedział brązowowłosy
-Po co cię tu wysłali abyś wypełnił lukę po…. Wiesz prawdziwym członkiem drużyny Kakashiego jest Sasuke !!! – odezwał się blondyn
-To się nazywa prawdziwy członek drużyny ??! .. Cóż odszedł do Orohimaru ...zdradzenie konochy  . Nie jestem taki sam . Uważam że Sasuke to tchórzliwy mały gejek .- powiedział Sai .  Naruto był wściekły , widziałam to w jego oczach. Już chciał mu przywalić .. ale zatrzymałam go w ostatniej chwili .
-Po pierwsze musimy wziąć na uwagę pracę zespołową . Naruto on nie wie o tobie dużo , i posuwa się za daleko prawda .Przepraszam cię bardzo .. proszę wybacz Naruto . – odezwałam się  .Nasz kapitan odetchną z ulgą .. że załagodziłam sytuacje . Sai przy ją moje przeprosiny za Naruto . I tak go zmyliłam moim .. fałszywym uśmiechem .Nagle zamachnęłam się i uderzyłam go , moim słynnym ,prawym sierpowym .Poleciał na pięć metrów . Następnie odezwałam się.
-Nie znasz Sasuke !!! Więc się nie odzywaj !!. Jeszcze raz coś  o nim powiesz ! . To uderzę cię na serio… mocno .
- Odezwę się . Tylko w nie twojej obecności .Dobrze.. – powiedział uśmiechając się .
-Ona cię uderzyła a ty wciąż się głupio uśmiechasz – krzykną niebieskooki .
-Dobra albo skończycie się kłócić  , i nie zamknę was w mojej drewnianej klatce , aż  się pogodzicie . –odezwał się Kapitan przy tym ukazując swoją niezwykłą technikę uwolnienia drewna . Zastanawiałam się głęboko w myślach kim on jest skoro posiada coś takiego rzadkiego ..interesujące. Naruto był przestraszony ,a sai obojętny czy będzie w klatce . Ruszyliśmy dalej , jednak Yamato na razie żartował . Droga trwała długo , do następnego przystanku . Wszyscy czekaliśmy na te fantastyczne słowo ,,Postój ‘’ .Kiedy już powiedział te słowo nasz kapitan . Odetchnęliśmy z ulgą . Mnie strasznie bolały nogi od skakania z gałęzi na gałąź .Usiadłam pod drzewem . Zaznałam tam odprężenie i spokój . Aż do momentu jak Naruto nie przysiadł się do mnie .Chyba nie chciał siedzieć koło Saina .. ja też bym nie chciała bo dziwny jest …. ..
-Sakura chan gniewasz się jeszcze na mnie – odezwał się blondyn
-Nie : )  - powiedziałam . Siedzieliśmy znów w ciszy . Bożee nie nawidzę tego :D dzisiaj za dużo ciszy .

Naruto

Siedziałem koło  Sakury chan .Pomału zaczynało się ściemniać .Zauważyłem po chwili że moja kompanka z drużyny cała się trzęsie z zimna .Więc postanowiłem ją okryć moją bluzą . Gdy delikatnie otulałem ją  , spostrzegłem że zasnęła . Pewnie z przemęczenia. Nie dziwie się . Już  dwadzieścia cztery godziny nic nie jemy, nic nie pijemy , tylko biegniemy  . Kapitan nasz śpi na konarze drzewa ,  więc ja pójdę po jakieś patyki . Zrobię ognisko i coś złapię na ząb . Jestem taki głodny : „( nie zjadłem ramenu wczoraj czy dzisiaj . Nie wiem sam . Straciłem orientacje czasu  . Poszedłem w głąb lasu , tam znalazłem mnóstwo patyków i krzem .Aby się nie zgubić , na drzewie naznaczałem litere ,,T’’ . Czemu ona ??? . Tak mi pierwsza wpadła na myśl .Droga powrotna była łatwiejsza , ale gdy byłem blisko mojego przystanku znalazłem bażanta . Cholera… tak mi się chciało jeść że go zabiłem kunainem . Głupi cep ze mnie .Znalazłem jeszcze w lesie maliny i borówki , więc zebrałem . Wróciłem do  obozu , tak o jedenastej w nocy . Pierwsze co zrobiłem to sprawdziłem kto śpi . Nie spał Sai . Coś tam rysował .Postanowiłem mieć tego Idiote gdzieś .Po chwili rozpaliłem ognisko . O dziwo ogień powstał od razu. Następnie urwałem jakiegoś długiego kija na bażanta aby go nadziać[ XD bez skojarzeń ].Obracałem go aż w końcu się wystarczająco spiecze . Zapach jedzenia obudził moją śpiącą królewnę .  Przetarła oczy a potem się odezwała zaspanym głosem .
-Naruuto .. to ty jeszcze nie śpisz …daj zmienię na warcie ja teraz… -Jaka ona słodka !!! , gdy zaspana – pomyślałem
-Nie Sakura chan ty masz się wyspać :3 .. a przygotowałem bażanta i mam borówki i maliny dla ciebie : ) . – powiedziałem z troską .
-Mhh pychotka  .. ty wiesz co mi jest !!! i doskwiera :D .GŁODEK. Eii uważasz że ten Sai to  jakiś dziwolong ? :3 – odezwała się Różowłosa a następnie wzięła dwie malinki do buzi .
-Nie lubię tego gościa -.- .Fajnie zagrałaś :D z tym fałszywym uśmiechem : ). Mam nadzieje że mi tak nie robisz księżniczko :D –powiedziałem
-hihi wiesz te aktorstwo :3.Niee chyba … .. Eii Narutoooo bażant się tobie przypali zaraz :D – odezwała się  posiadaczka zielonych paczydeł.
-O CHOLERA KUŹWAAA – powiedziałem dmuchając palące się mięso .Bażant za bardzo się przypalił , Ale to nie zmieniło jego cudnego smaku . Kiedy zaczęłem go jeść , zauważyłem że moja różowłosa przyjaciółka znalazła sobie idealne miejsce do spania . Był to mój bark. Nie przeszkadzało mi to , ani trochę .Wręcz pękałem z radości , że piękna dziewczyna śpi koło mnie . Gdy skończyłem jeść , próbowałem  stacjonować na warcie . Ale nie udało mi się to , byłem za bardzo śpiący . Krótko mówiąc oczy mi się automatycznie zamykały . I tak oto zasnął , ten co miał pilnować całą noc obozu .

Sakura

Wstałam bardzo wcześnie rano . Wyspałam się  średnio . Od razu gdy otwarłam swoje zielone oczy zauważyłam koło siebie blondyna . Kiedy przypomniałam sobie tam tą noc , uśmiechnęłam się . Dał mi specjalnie swą bluzę abym nie zmarzła .Późno w nocy poszedł po jedzenie . On jest naprawdę kochany .. Chciałam się wydostać z jego uścisku , tak abym go nie obudziłam . Udało mi się . Pierwsze co zrobiłam to udałam się nad rzekę . Nasz obóz był bardzo dobrze umiejscowiony . Otaczał nas bujny , zielony las  i piękna rzeka . Była ona widoczna w zaledwie dziesięciu metrów . Gdy tylko dotarłam  , zdjęłam szybko swe ubrania i wskoczyłam do wody . Pluskałam się w rzece jak małe dziecko. Chodziłam w kółko aby nie było mi strasznie zimno  .Czułam świeżość na mojej skórze  . Brud znikną . Nagle podczas mojego pływanio -zwiedzania  odkryłam mały wodospad . Stał się on dla mnie   bardzo dużym plusem , gdyż mogłam się skryć za nim ponieważ byłam cała naga . Tak , moje szalone pomysły !. Najbardziej pod czas kompania bałam się ,że ktoś mnie zobaczy. Nie chciałabym tego …

Naruto

Pomału otwierałem leniwie , swoje lazurowe oczy . Gdy to zrobiłem , ku mojemu zdziwieniu nie zastałem koło siebie Sakury chan . Chwile się po rozglądałem wokół siebie, ale niestety nie było jej . Wstałem z ziemi i poszedłem do Kapitana który nie spał .
 -Kapitanie Yamato widział pan Sakure chan ?! – powiedziałem ziewając .
-Tak , wstała i poszła prosto nad rzekę . –odezwał się brązowłosy
- Arigatō gozaimasu !!! kapitanie !!!! –powiedziałem z uśmiechem na twarzy , a następnie ruszyłem w kierunku rzeki . Droga trwała jakieś cztery minuty . Kiedy dotarłem , zaczełem wzrokiem poszukiwać mojej księżniczki .Nie znalazłem jej . Ale i tak nie zrezygnowałem tak łatwo z poszukiwań . Skoro kapitan tak powiedział że tu jest , to musi na pewno być tutaj. Nagle usłyszałem że ktoś śpiewa . Głos dochodził spod wodospadu . Postanowiłem to sprawdzić .Szedłem powoli , wzdłuż rzeki .Gdy byłem już blisko zauważyłem że postać kryjąca się za wodą ma różowe włosy . I wtedy się domyśliłem , że to moja księżniczka. Kiedy chciałem podejść jeszcze bliżej , zielonooka się odezwała .

Sakura

-Kt..o.. tu… do cholery jasnej jest !!!!!!!!! – Bałam się … i to naprawdę  ..Po co ja kurwa myślałam że ktoś może mnie zobaczyć ?!!! . Czemu moja pieprzona myśl się spełniła XD .Osoba stojąca przed wodospadem wydawała się taka znajoma . Przyglądałam się jej uważnie , aż do momentu kiedy podeszła jeszcze bliżej . Spanikowałam , więc zanurkowałam .Moimi rękami zakryłam piersi i jedno ważne miejsce . Na szczęście majtki moje były na dnie wody , więc szybko założyłam .Ufff..  najważniejsza rzecz skryta .Bandaże znajdują się na kamieniu z ubraniami . To teraz musze tam się dostać .Ale  tylko jak ??!! . Cholera mam mało tlenu , musze się za chwile wychylić .No dobrze raz kozia śmierć , najwyżej mu przywalę . I będzie  po wszystkim .Delikatnie wyciągnęłam głowę z wody . Rozejrzałam się , a po chwili zobaczyłam mojego blondyna .Moja buzia była cała w rumieńcach .Jak zwykle w takiej chwili zaczynałam upodabniać się do buraka .Cały czas wpatrywaliśmy się w oczy . Razem byliśmy zawstydzeni tą całą sytuacją . Niebieskooki stał na wodzie .Po chwili postanowiłam się odezwać .
-Naruuuutoo !!!!! wynocha mi kurwa stąd …….!!!!!.- Chłopak nie wykonał polecenia nadal stał wpatrzony jak kołek w dziewczynę .
Więc zielonooka , postanowiła zadziałać .Wyprostowała się , i zasłoniła swe piersi dłońmi. Woda sięgała jej do kolan . Dziewczyna była wpatrzona w tafle wody . Całą jej buzie zasłaniały różowe włosy , a po jej ciele spływały małe kropelki wody .Chłopak był w nią wybitnie wpatrzony , aż do momentu kiedy dziewczyna uderzyła go w kroczę .
Na skutek bólu wpadł do wody .
-ZA TO ŻE NIE POSŁUCHAŁEŚ MNIE !!! CHOLERA CZY NIEMOGE SIĘ SPOKOJNIE WYKĄPAĆ –odezwałam się . Szybko wzięłam ubrania z kamienia i uciekłam jak najdalej z stąd . Następnie przebrałam się i ruszyłam wściekła w kierunku mojego obozu .

Naruto

To co przed chwilą zobaczyłem , to całe piękno .Nigdy nie zapomnę tego widoku . Wiem jestem zboczony . Teraz pewnie Sakura chan nie będzie się do mnie odzywać … Mogłem posłuchać jej , to bym nie dostał tak mocno . Ten…. Ból był….najgorszy jaki poczułem w życiu . Jestem cały mokry . Musze wysuszyć ciuchy . Zdjełem bluzę , buty i spodnie .W tym czasie jak moje ubrania się suszyły na kamieniu , ja leżałem na trawie i obserwowałem niebo. Trochę czasu minęło , aż wszystko było znów suche . Ubrany ruszyłem w kierunku obozu .Kiedy dotarłem , moje oczy powędrowały na różowłosą dziewczynę która siedziała na ziemi . Czytała coś .Po chwili odezwał się nasz kapitan .
-O Naruto gdzie się podziewałeś!! , szukał cię Sai wszędzie . To tak drużyno siedem , ruszamy już w kierunku Sunygakure . Następny przystanek będzie za trzynaście godzin . Więc załatwcie swoje potrzeby . Przygotowani !!!
-Haiii !!- Odezwaliśmy się równo .
- A Kapitanie Yamato kto ma zwoje z świątyni Uzumakich ?! – powiedziała zielonooka .
-Ja mam schowane , a zapomniałbym dwie osoby z drużyny otrzymają zwoje .Wybrałem już , kto to będzie . Naruto , Sakura podejdźcie do mnie . – Posłusznie wykonaliśmy polecenie – To Naruto otrzymujesz  zwój  Lewości , a Sakura zwój prawości . Chrońcie ich , i nie pozwólcie aby wpadły w nie powołane ręce . Nawet za cenne życia .Zrozumieliście ?!!! – Krzykną brązowowłosy .
-Haii !!!! – powiedzieliśmy .


 Do następnego !!!!!! Dziękuje za 3000  wyświetleń *.*:) bardzoo !! :3.Mam pytanko jak wam się podoba ten wygląd bloga :3 !!?? , czy mam zmienić !???.
Paxxx















poniedziałek, 20 lipca 2015

Wiadomość :3

 Moi kochani! Zanim wstawię notkę około godziny 21-23,  a może jutro chciałabym serdecznie zaprosić Was do polubienia mojej strony na facebooku: https://www.facebook.com/pages/Caroline-Art/833873460022215


Znajdziecie tam moje prace typu rysunki bądź szkice. Zachęcam wszystkich do polubienia. :)

Paaxxx

sobota, 4 lipca 2015

Rozdział VII - Sen

 Hejo wszystkim Leń powraca :D. No to zaczynamy !!!



-Saku..ra ch..an lepiej ci jest . –powiedział zawstydzony Blondyn . Cała ta sytuacja dla niego była nowa że najlepsza przyjaciółka tuli się do niego , nie wyzywa tylko leży spokojnie . A on może dowoli ją obserwować i nic jej to nie przeszkadza. Jedne słowo mogło opisać to ,,Miłość ‘’ . Nagle zielonooka odezwała się .- O wiele razy lepiej mi , ponieważ jesteś przy mnie . Arigato Naruto   za to że pomagasz mi zawsze – odpowiedziała z delikatnym uśmiechem a następnie usnęła w objęciach morfeusza .
 



Naruto

Blondyn pomału otwierał swe lazurowe oczy . Pierwsze co dostrzegł to piękne różowe  kosmyki , które zasłaniały twarz zielonookiej  .  Na jej buzi znajdował się delikatny uśmiech . Spała spokojnie .  Niebieskooki dalej wpatrywał się w nią i z niecierpliwością czekał jak otworzy swe szmaragdowe oczęta . Chłopak w nocy aby nie zdenerwować dziewczyny , specjalnie poszedł spać na podłogę . I przyznał  sobie że stąd ma lepsze widoki do podziwiania różowowłosej kunoichi . Nagle zielonooka zaczęła się nie spokojnie wiercić , z jej twarzy znikł cudowny uśmiech a na jego miejsce wkradł się  ogromny smutek . Po chwili  dziewczyna zaczęła łkać przez sen . Blondyn od razu zareagował , zaczą mówić głośno do dziewczyny .
-Sakura chan !!! co się stało !!  Księżniczko czemu płaczesz  !! obudź się  .. – odezwał się Niebieskooki .  Chłopak martwił się . . . i zadawał sobie pytania – Czemu moja Sakura chan płaczę ,, może coś się stało a ja nie zdążyłem ją ochronić -  Po chwili dziewczyna szybko  usiadła na łóżku . Po jej całym ciele spływał pot .        Na twarzy  Zielonookiej znajdowały się świeże łzy , które wciąż spływały w dół .
- Naruto kun  , boję się – odezwała się zapłakana Różowowłosa . Chłopak marzył przed chwilą o zobaczeniu jej radosnych i zielonych paczydeł  , ale gdy spojrzał w jej cudowne oczy  nie zastał tego co chciał . Zamiast tego zobaczył wielki smutek i ból . Co raz bardziej zaczą się martwić o dziewczynę .
-Moja piękno Sakuro chan , nie przejmuj się to był tylko sen . To teraz spokojnie opowiedz mi księżniczko co tobie się śniło … bo zaczynam się ostro martwić o ciebie . – powiedział Blondyn , po czym przejechał lewą dłonią po jej rozgrzanym policzku . Zielonooka na ten gest natychmiast się zaczerwieniła . A po chwili dodał przyciszonym głosem .
-No opowiadaj , czekam . Chyba że nie chcesz – uśmiechną się promiennie do Różowowłosej .
- Chce !!  No więc. Sen ten zaczą się że znalazłam się na samym środku bitwy . Pierwsze co dostrzegłam to ogromne ilości krwi i ciał , gdy to zobaczyłam byłam zdruzgotana . Po chwili koło mnie pojawiła się  moja sensei która była przebita włócznią i po chwili odezwała się . – Uciekaj stąd Sakura , jak najdalej …. Proszę cię  … nie możesz.. wpaść w ręce.. –głos tsunade zacią się w tym momencie . Nagle jej twarz przybrała kolor śnieżnobiały , a skóra stopniowo zamieniała się w proch .Od razu mowę mi odebrało.. na ten widok . Nic … nie mogłam zrobić by uratować moją Sensei . Płakałam przez moment , a potem wzięłam się w garść . Postanowiłam że wykonam polecenie i ucieknę stąd jak najdalej .  Ale nie udało się .. . Kiedy biegłam przez pole walki , ziemia łamała się pode mną  więc  przyspieszyłam . Niestety nie dało to nic , już miałam spaść czarną otchłań kiedy ktoś złapał mnie za ręke . Spojrzałam w górę dostrzegłam ciebie . Wyglądałeś całkiem inaczej …. Lśniłeś i płonełeś żółtymi płomieniami . Przyglądaliśmy my się długo … a potem pierwsza postanowiłam się odezwać .
- Naruto  co tu się do cholery dzieje !!!!  bo ja tego nie rozumiem !! – powiedziałam hamując łzy w oczach .

Dziewczyna w czasie opowiadania , omija scenę z wyznaniem Blondyna . I dalej prowadzi narrator.

 -Sakura chan słuchaj rozpętała się kolejna wojna …  ty tego pewnie nie pamiętasz bo wcześniej ktoś dał ci serum usypiające . Posłuchaj mnie uważnie chce cię dorwać nie jaki Memma Uzumaki .  Musisz się mnie trzymać blisko . Nie chce abyś straciła życie na tej głupiej wojnie … Bo jesteś dla mnie bardzo ważna …. I kocham cię !! – powiedział Blondyn . Chwycił ją za ramiona i lekko potrząsną – Sakura KOCHAM CiĘ  SAKURA CHAN !!!!! – stał przed nią i uparcie patrzał w jej piękne dwa szmaragdy . Ona zaniemówiła . Ale w końcu odważnie się odezwała .
- JA  TEŻ NARUTO KOCHAM CIĘ !!!! – Dziewczyna rzuciła się w objęcia niebieskookiego  . Następnie Razem złączyli swe usta w  pocałunku . Byli razem szczęśliwi , przez  moment napawali się sobą i obecnością , zapomnieli o wojnie .Chwila ta piękna nie trwała jednak długo  gdyż została przerwana przez czarnowłosą postać .

- O naruto jak ty mi pomagasz …. Znalazłeś Sakurę chan to teraz oddaj ją w odpowiednie ręce Moje – odezwał się zamaskowany
-Nie  !!! po ci jest Sakura chan !!  Gadaj !!! – powiedział niebieskooki .
-Bo widzisz twoja dziewczyna , posiada pewne niezwykłe zdolności . Co sprawiają że ona jest wyjątkowa . Takie same miała Tsunade , Mito Uzumaki  . Jednak czemu nie wybrałem tsunade , pewnie się zastanawiasz . Bo ona już uaktywniła pieczęć Byakugō no In , a Sakura jeszcze nie . Dzięki temu mogę jej z łatwością odebrać technikę siły stu . Jest teraz taka mała i bezbronna . Jak ja się cieszę że zdobędę w końcu tą technikę , wiesz ile ja się naszukałem za tobą . uhhu szmat drogi . To teraz łaskawie proszę ostatni raz , oddaj dziewczynę w moje ręce !! – odezwał się zamaskowany po czym ujawnił swą twarz spod kaptura . Naruto był  zaskoczony , gdyż postać była jakby jego lustrzanym odbiciem. Posiadała tak samo sześć kresek na polikach, które wyróżniały Uzumakiego .Postać ta różniła się tylko czarnymi włosami i czerwonymi tęczówkami w oczach .
-Nigdy ci jej nie oddam !!! – powiedział pewny siebie Blondyn. Naruto szybko uformował  Rasengana , a następnie pobiegł w kierunku czerwonookiego . Czarnowłosy tak samo postąpił , ale jego kula energii była cała czarna . Biegli do siebie równym tempem jakby byli braćmi  . Aż nagle dwa kolory się złączyły niebieski z czarnym , przez chwile ich złowrogie oczy się spotkały . Po dwóch sekundach nastąpił wybuch . Ziemia zaczęła się trząść , a ogromny dym energii pożerał wszystko . Drzewa , szczątki ciał , bronie  , wszystko zmieniło się w szary popiół . Dziewczyna stała przez moment i obserwowała wzrokiem blond włosą  czuprynę , lecz ona nagle zniknęła z jej pola widzenia . Na jej miejsce pojawił się ogromny dym zmierzający w jej kierunku . Zaczęła uciekać krzycząc .
-Narutoo !!! Naruto …….. nie możesz zginąć … Naruto gdzie jesteś … - odezwała się zdruzgotana różowowłosa .
Niestety chłopak ją nie usłyszał , gdyż leżał z zamkniętymi oczami na ziemi . Blondyn poległ …. A czarnowłosy wygrał… Czerwonooki podszedł do ciała niebieskookiego a następnie się nad nim zniżył .
-Nazywam się Memma Uzumaki i ze mną się nie zadziera . Zawsze dostaję co ja chcę .Mogłeś mi ją od razu oddać , to wtedy nie rozpętał bym takiej wojny . Chciałem grzecznie … Patrz ile osób poległo .. przez ciebie … Idioto.. . To teraz idę se odebrać moją nagrodę …. A ty leż i zdychaj …. Debilu .. . – powiedział Czerwonooki . Chłopak następnie ruszył za dziewczyną . Różowowłosa uciekła na dymem energii , a teraz postanowiła zawrócić , nie zdając sobie sprawy że jej najlepszy przyjaciel został pokonany . Ale czy żyję nie wiadomo . …. Biegła ile miała sił w nogach do niego , płacząc , i wmawiając sobie w myślach – on jest zdrowy …. Z pewnością  pokonał tego pacana ……-  W sercu miała nadzieje że nic mu nie jest ….. ale myliła się … Uświadomiła sobie kiedy biegła że  go bardzo potrzebuje .. nie jak przyjaciela … tylko jak mężczyznę z którym chciała by spędzić całe swoje życie . W jej sercu mocno się świecił mały płomyczek nadziei . Czym szybciej biegła , czym bardziej zbliżała się do Memmy . Nagle ich oczy się spotkały  ona przystopowała  on też .
-Idziesz ze mną mała . Nie uciekaj bo i tak cię złapę . A jeszcze jedno twój chłoptaś Nie żyję , więc nie rób sobie nadziei  . – odezwał się czerwonooki . Dziewczyny emocje puściły . Była  wściekła  tak, aż w jej kipiała złość . Szybko Zgromadziła czakre w ręce , a następnie zaczęła uderzać ostro w twarz Memmy . Płakała i biła . Chłopak się nie podawał , wykorzystał jej chwile nie uwagi . Wstał z bólem , a potem szybko złapał za nadgarstki dziewczyny . Niestety jego plan się nie powiódł , gdyż zasadziła mu kopniak w kroczę . Epicki ból !! :D . Z bólu uklękną automatycznie na ziemie  po czym padł .
- Co  idiotko mnie bijesz!!! , nie moja wina że twój psychopata nie żyję . Uspokój się bo ty jakaś psychiczna .!!!!- odezwał się z wielkim bólem .
- Ja psychiczna !!!!!  chyba ty .Ile przez ciebie debilu osób nie żyję … Nie …. Waż się tak mówić o Naruto ……. On był cudownym człowiekiem który wszystkim pomógł . Nie wiesz ile on przeszedł .. nie nienawidzili go za to że nosił w sobie dziewięcio ogoniastą bestie…  Ty chyba nie rozumiesz jak to jest stracić ukochaną osobę …. On był jedynym co mnie naprawdę zrozumiał … pomagał mi i bronił mnie… a ja teraz dokończę jego misje i z przyjemnością cię zabiję !!!! – powiedziała zielonooka . A następnie wbiła kunai w plecy chłopaka .
-I to koniec …Naruto ja nie chce cię stracić , jak w tym śnie . Wiesz on był taki realistyczny … - odezwała się zielonooka . Dziewczyna szybko rzuciła się na chłopaka tuląc go .
- Nie bój się Sakura chan . A pamiętasz co było wczoraj na imprezie ?! –powiedział blondyn
-Tak , Naruto czy ty sądzisz że ja się tak mocno opiłam . Phh… .Nie jestem żulem . – odezwała się z pretensją zielonooka , a potem delikatnie wyszła z uścisku .
- Sakura chan nie fochaj się na mnie :3 . Księżniczko przepraszam !! przepraszam , przepraszam , przepraszam !!!- powiedział blondyn
-No dobrze przyjmuje przeprosiny ale musisz mi zrobić śniadanko – odezwała się różowowłosa
-Oki !!!! zrobię ci z przyjemnością śniadanko :3 . Wiesz jak coś spałem na podłodze :D , bo nie chciałem ci łóżka zajmować. – powiedział niebieskooki .
- Czemu , mogłeś spać ze mną  . Przecież ci mówiłam …- odezwała się zielonooka
-Nie miałaśby nic przeciwko !!! – powiedział blondyn . Chłopak uśmiechną się szeroko do dziewczyny i czekał na odpowiedź .
- Nie .
-Kurde .. – powiedział niebieskooki .- Po co ja zlazłem z tego łóżka –myślał niebieskooki .
  

Nocia jaka :* mi wyszła . Proszę was bardzo o komentowaniu gdy się przeczyta . No to do następnego !!! Soboty 

I jeszcze dziękuję za 2000 wyświeitleń  
Paxxx













sobota, 20 czerwca 2015

Uwaga !!!

Nie wstawiam notki , bo nie mam dla kogo . Chociaż 2 kom i notka ^.^ czekam !!! .
Paxxx

http://narusakumaniacy.blogspot.com/2015/06/rozdzia-vi-dziekuje.html

niedziela, 14 czerwca 2015

Rozdział VI - Dziękuje

 Witajcie po takiej sporej przerwie  . Tak wiem możecie mnie za to ukatrupić XD :D . No to zaczynamy !!!



Nagle usłyszał głosy z korytarza . Należały one do Kiby , Hinaty , Shino ,Lee, Ten ten , Shikamaru ,Choji .



Sakura

-No to zaczynamy imprezkę !!! :D – krzykną Kiba , a po chwili dodał – O hejka Sakurka , patrz co przyniosłem  !!! . – Chłopak wskazał natychmiast palcem na cztery zgrzewki piwa .
-Kiba  przecież tyle to nie wypijemy :D , za dużo kupiłeś !!! .- powiedziała zielonooka
-Oj Sakura chan nie przesadzaj , wypije się . Ty na pewno nam pomożesz .!! , a przy okazji świetnie się ubrałaś . Schrupałbym !!! – odpowiedział posiadacz czerwonych znamion .
-Czy ty chcesz mnie opić !!Sądzisz że  uda ci się tak łatwo !! Nie tak z Sakurą Haruno !! –  Skrzyżowała ręce na piersi i odchrząknęła – Uważaj sobie Kiba … 
-Zobaczymy  mała , może mi się uda  !!! –odezwał się pewny siebie czarnooki .

Naruto

Razem z przyjaciółmi stałem wciąż w ganku -Pewnie czekają aby Ino ich powitała , niestety ona jeszcze szykuje  - Cały czas mojej w głowie nie dawało mi spokoju wiele pytań . Kiedy Kiba tak się zaprzyjaźnił z Sakurą chan ? ,  Czy oni byli razem ? . Wszyscy śmiali się z tej kłótni , a ja jedyny nie .Nagle kiedy Kiba próbował flirtować z Sakurą chan poczułem mocne ukucie w sercu . Czy to jest właśnie zazdrość !?  , czy  może smutek ?! Sam nie wiem . Muszę  koniecznie spytać się Sakury i wtedy wszystko się wyjaśni – pomyślał blondyn
-O kurde jeszcze nie przywitałem się z Naruto , siema stary . Nie gniewaj się że tak zagadałem się z Sakurcią . – powiedział czarnooki
-Dobrze że nie zapomniałeś ,  spoko zdarza się – odpowiedział Blondyn . Chłopaki następnie po kumpelsku się objęli . Nagle wparowała do ganku Ino z krzykiem .
-LUDZIE POMÓŻCIE PALI MI SIĘ KUCHENKA , CO TAK STOICIE JAK SŁUPY !!!!!!! Cholera … - odezwała się blondynka ze strachem
-Czekamy na ciebie Ino , bo tak nie kulturalnie wejść do kogoś domu bez zaproszenia :D – powiedział Shikamaru  . Wszyscy pobiegliśmy do pomieszczenia z którego wydobywał się spory dym . Szary gaz, szybko się rozprzestrzeniał , co utrudniało dojściu do Kuchni .Po chwili  Choji wpadł na pomysł aby zakryć buzie ścierką , co zastępowało nam maskę gazową . Szybko wykonaliśmy polecenie . Pomału zbliżaliśmy do miejsca pożaru . Szliśmy wolno , jeden za drugim . Gdy doszliśmy , pierwsze co zrobiłem to ja sięgnąłem po gaśnicę . Gasiłem sam . Niestety nie dałem rady ugasić ognia , więc Kiba musiał pobiec po swoją gaśnice do domu . Chłopakowi zajęło to trochę czasu . Kiedy przyszedł , w tym samym czasie skończyła się moja . Dziewczyny były przerażone , co mogło się wyczytać z twarzy . Po 30 minutach skończyliśmy . Razem z chłopakami ze zmęczenia , padliśmy na kanapę , natomiast dziewczyny sprzątały zniszczenia po pożarze . Blondynka płakała  – współczuję jej bardzo , zniszczył jej kuchenkę i dwie szafki narożne oraz ekspres do kawy . Ciekawe co powiedzą jej rodzice na to , dobrze że ich niema – głęboko pomyślałem . Po chwili usłyszałem głos dochodzący z kuchni. Była to Sakura .
-INO nie maż się , zdaża się podpalać rzeczy  . Twoi rodzice na pewno to zrozumią , nie bój się . Pamiętaj że my jesteśmy z tobą i razem jak chcesz możemy wytłumaczyć tą całą sytuacje .- odezwała się zielonooka z troską .
-Tak myślisz … A co z imprezką , miałam przygotować jedzenie . Wszystko przepadło , cała wina jebniętego kurczaka !!!! – powiedziała blondynka
-Ale Ino mamy jeszcze moje cztery zgrzewki piwa , Sake od Naruto i ciacho od Sakurki .Więc impra się odbędzie !!! .O kurde  co przyniosła reszta , bo nie pokazaliście . !!!-  wykrzykną brązowowłosy chłopak.
-To tak  , ja przyniosłam własne robione ciastka z karmelem – odezwała się Ten Ten
-Ja mam coś tradycyjnego, dwa słoiki ostrych ogórków – powiedział Shino . Wszyscy spojrzeli się spod byka na chłopaka !!! a następnie wykrzyknęli w tym samym czasie
-OGÓRKI DO SAKE I DO PIWA xd !!!
-Oszalałeś chyba ….To ja przyniosłem dwie paczki naczosów to jest jedzenie !!a  nie ogórki  – odezwał się Brewka .Wściekły zakapturzony wysłał , chmare os na Lee . Zielony uciekał przed owadami , ale bezradnie ponieważ i tak został użądlony.
-Weź te świńskie owady ze mnie  !! niech mnie nie gonią  , przepraszam !!!!. - Osy przestały latać za nim , i uciekły do  rękawów Zakrytego .
- Jak on to mieści !! – pomyślał Brewka
-Ok przejdźmy do mnie , ja przyniosłem 3 paczki chipsów , do tego jeszcze 4 paczki popcornu – odezwał się  Choji .
- A ja  mam….ko..ktajl z truskawek – powiedziała  nieśmiała granatowłosa .
-Zostałem tylko ja , przyniosłem duży max ramen , starczy dla wszystkich . Jak tylko nasz Blondas nie zje – odezwał się Shikamaru
-!!MÓJ RAMEN – powiedział niebieskooki . Dziewczyny szybko poukładały jedzenie na stole  . A następnie wszyscy zasiedliśmy . Ja oczywiście usiadłem koło prawdziwej piękności  .Na początku imprezka była z pełną kulturą , muszę przyznać . Rozmawiano na różne tematy , piliśmy spokojnie , ale potem wszystko to przerodziło się w prawdziwy harmider .Parę osób siedziało przy stole , a reszta tańczyli i się wygłupiali .Muzyka grała bardzo głośno. Moje oczy były wpatrzone w różowowłosą dziewczynę , która najbardziej zwróciła moją uwagę . Tańczyła ona energicznie i wygłupiała się z najlepszą przyjaciółką Ino .Były one jedyne z dziewczyn które nie miały problemu z nadmiarem  alkoholu. Nagle zielonooka znikła z mojego pola widzenia , więc postanowiłem ją poszukać . Najpierw ruszyłem w kierunku sypialki Ino . Gdy delikatnie otwarłem drzwi , pierwsze co ujrzałem to świecące się światło w łazience . Pomału na palcach podszedłem . Były tam uchylone drzwi , więc zapukałem .
-Kto tam się czai ?!! – odezwała się różowowłosa
-To ja Naruto , postanowiłem cię poszukać bo tak znikłaś bez słowa . Mogę wejść ?!- powiedział nie pewnie blondyn
-Tak , ale ostrzegam to co tu zobaczysz to obraz nędzy i rozpaczy . – odezwała się zielonooka . Chłopak wszedł do  łazienki gdzie zobaczył Różowowłosą która była pochylona nad umywalką . Dziewczyna miała podkrążone oczy , na jej twarzy znajdował się delikatnie rozmazany makijaż . Jej nogi delikatnie drżały .
-Co ci jest Sakura chan ?! Wyglądasz jak widmo ..-powiedział niebieskooki
-Wiem masakra … co ….Niedobrze mi , kręci mi się w głowie i mam nudności -odezwała zielonooka
-Normalne po piciu , ale każdy to inaczej przechodzi .Jedni rzygają a drudzy nie , a jeszcze inni się męczą .. Ja się jeszcze nie opiłem . Idź się lepiej połóż .A ja przyniosę ci jakąś tabletkę na nudności –powiedział z troską blondyn . Różowowłosa nie przeszła nawet metra i już by się przewaliła , ale na szczęście Blondyn ją złapał w ostatnie chwili . Ich oczy spotkały się  . Patrzeli na siebie z miłością  . On z troską a ona na osobę w której się zakochała . Zielonooka nie chciała aby ją puszczał , jej marzeniem w tej sekundzie było to żeby ta chwila trwała ,,wiecznie’’ . Na twarzy dziewczyny pojawił się spory rumieniec . Jako pierwszy odezwał się zawstydzony Blondyn .
-Dobrze że nie spieszyło mi się tak po tabletkę , bo inaczej uderzyłaś by głową o futrynę .Wiesz masz piękne zielone oczy , nigdy nie przyglądałem im się tak blisko – powiedział niebieskooki . –Kuźwa co ja bredzę :D ,,  ale ze mnie hardcor powiedziałem co myślę , no co ma ładne oczy ,  dobrze czy źle powiedziałem XD – pomyślałem
-Arig…ato ,przepraszam  za mnie Naru.. to ale nie umiem chodzić .Teraz żałuję że tyle wypiłam i jednak Kiba mnie opił . Udało mu się.– odezwała się zawstydzona dziewczyna . Sakura wciąż się znajdowała w objęciach niebieskookiego . Nie chciało jej się zbytnio podnieść ale musiała , aby on nie zobaczył jaka jest czerwona .

-Nic się nie stało naprawdę Sakura chan ,to ja idę po te tabletki a ty idź się połóż - powiedział posyłając jej firmowy uśmiech. Blondyn znikną w czarnym cieniu. A ona leżała i rozmyślała nad swym życiem . Czemu nigdy go nie zauważała ?  , dlaczego była zakochana Sasuke ? . Różowowłosa leżała spokojnie , jej wzrok był utkwiony w sufit . Odychała nie równo , ponieważ wciąż czuła się źle . Doskwierały jej okrutne nudności i ból głowy . Z nie cierpliwością czekała na niebieskookiego . Jej marzeniem na dziś było czuć się lepiej i spędzenie mnóstwo czasu blondynem . Ale sama nie wiedziała jak to zrobić . – Może po proszę Naruto aby ze mną poleżał – myślała intensywnie . Po paru minutach usłyszała ciepły głos , którego natychmiast rozpoznała .
-Przepraszam Sakura chan że tak długo , ale Ino nic nie miała na te nudności więc musiałem się przespacerować do siebie . Usiądź to podam ci lekarstwa . – powiedział spokojnie Blondyn . Dziewczyna wykonała polecenie , a potem niebieskooki podał jej lekarstwa i wodę . Łyknęła je szybko bez problemu . Następnie się położyła i poprosiła chłopaka aby się z  nią się położył. Z przyjemnością się zgodził . Widział doskonale że Zielonookiej jest strasznie zimno . Dziewczyna trzęsła się , więc przytulił się do niej mocno . Gdy znajdowała się w jego objęciach czuła w środku jak wypełnia ją przyjemne ciepło , te uczucie … bezpieczeństwa którego nigdy  nie doznała .
-Saku..ra ch..an lepiej ci jest . –powiedział zawstydzony Blondyn . Cała ta sytuacja dla niego była nowa że najlepsza przyjaciółka tuli się do niego , nie wyzywa tylko leży spokojnie . A on może dowoli ją obserwować i nic jej to nie przeszkadza. Jedne słowo mogło opisać to ,,Miłość ‘’ . Nagle zielonooka odezwała się .
- O wiele razy lepiej mi , ponieważ jesteś przy mnie . Arigato Naruto   za to że pomagasz mi zawsze – odpowiedziała z delikatnym uśmiechem a następnie usnęła w objęciach morfeusza .


THE END :D .Kolejna nocia w sobotę . Napewno w wakacje opowiadania będą się pojawiały częściej , tak co tydzień . Bo wiecie więcej czasu . I jak podobała się ta nocia :3 !!
Paxxx 





















sobota, 13 czerwca 2015

niedziela, 10 maja 2015

Rozdział V - Przygotowania

Hejka !!! i jest oto długo wyczekiwany rozdział . Postanowiłam że będzie trochę dłuższy . Życzę miłego czytania ^.^



-Mistrzu kakashi  nie podsłuchujemy tylko... Obserwujemy  gwiazdy  patrz tam jest mały wóz ,a jest tam duży .-powiedział blondyn



-Naruto to jest gwiazdozbiór koziorożca a tam raka -.-.Tak mistrzu podsłuchiwaliśmy , ale dla informacji .-odezwała się różowołosa



Po skończeniu rozmowy wszyscy udali się do swych domów . Oprócz Sakury która spała u Naruto .Nasi dwaj bohaterowie kiedy doszli do domu  pierwsze co zrobili to  zjedli kolacje , umyli się  a potem poszli spać .Oczywiście osobno . Noc minęła szybko . Ponownie w Konohagakure zagościł cudowny dzień . Ptaki ćwierkały , a słońce delikatnie padało na liście drzew . Krótko mówiąc wszędzie tętniło życiem  . Już od godziny dziewiątej można było zobaczyć duże kolejki do sklepów i dzieci bawiące się na ulicy .
Nasz blondyn pomału wybudzał się z beztroskiego snu . Delikatnie otwierał swe niebieskie paczydełka .W tym samym czasie zielonooka jadła śniadanie . Były to placki z jabłkiem . Chłopak gdy tylko poczuł słodki zapach jedzenia, od razu wstaną z łóżka . Blondyn szybko zbiegł na dół . Tam w kuchni zastał czytającą Sakure. Dziewczyna była ubrana jeszcze w piżamę  , a na jej głowie panował nie ład  .Kiedy spostrzegła Uzumakiego jej wzrok ,powędrował natychmiast na jego tors . Chłopak miał na sobie tylko bokserki . O dziwo Różowowłosa nic nie nie krzyczała na niego , że musi się ubrać . Widocznie podobało jej się to . Blondyn był tym faktem zdziwiony .

Sakura

- Cholera jaka głupia jestem , patrze się na niego jakbym chciała go zjeść . JAKA IDIOTKA ZE MNIE !!!!!– pomyślała zielonooka. Po chwili dziewczyna wstała i poszła do szafek skąd wyciągała różne składniki do ciasta .Blondyn ją uważnie obserwował . Spoglądał na jej wszystkie ruchy. Różowowłosa chodziła w kółko , gdyż nie wiedziała co jeszcze potrzeba jej do ciasta .Nagle niebieskooki się odezwał
-Co tam będziesz pichciła ?! Dla mnie coś pewnie :D – odezwał się blondyn , po czym wysłał chytry uśmieszek  dziewczynie.
-Nie bądź taki pewny siebie !! Idiota . Ciasto to robię na  imprezkę dzisiaj .Czyżbyś zapomniał ?! – powiedziała zielonooka
-Hmm… nie zapomniałem  , tylko tak się droczę :D . Jakie to ciasto będzie robić Sakura chan ?! – odezwał się niebieskooki .
- To będzie sernik . Bo nic innego nie umiem piec . Musze się trochę poduczyć się gotowania – powiedziała smutna zielonooka . Dziewczyna nagle przypomniała sobie o swoich rodzicach . Potrzebowała ich , byli dla niej niezastąpieni . Nie umieli dobrze czegoś nauczyć , ale miała przy tym zabawę . Mama nauczyła ją piec tylko jednego ciasta , a więcej już nie zdążyła . Wstydziła się że u mnie tylko piec jedno .- Mamo , tato tęsknie !! –pomyślała . A następnie  zaczęła cicho łkać. Chłopak natychmiast to zauważył , więc podszedł do niej od tyłu . Nie bał się konsekwencji . Musiał ją jakoś pocieszyć , wiedział co teraz czuje  i rozumiał ją . Nagle niebieskooki się odezwał .
-Sakura chan nie płacz , rodzice na pewno się znajdą. Nie zamartwiaj się .Czy mogę ci pomóc piec ciasto , będzie ci lepiej w moim towarzystwie . – powiedział blondyn . Różowowłosa przytaknęła głową  , na tak . Następnie chłopak spojrzał na kartkę składników po czym wyciągną resztę . W tym czasie zielonooka  włączyła mikser , i zaczęła ucierać żółtko z cukrem waniliowym na puszystą masą .Niebieskooki dodał ser a potem budyń , ale niestety po jego otwarciu delikatnie wybuchł na ich twarze . Oboje zaczęli się głośno śmiać . Sakura nie mogła wytrzymać ze śmiechu .
- hahaha , jakbyś widział naruto swoją  minę !!! no nie mogę jestem cała brudna w proszku – odezwała się śmiejąca zielonooka
- Jaka ty słodka jesteś kiedy masz całą białą buzie i gniewasz  się.!! Taka królewna która za bardzo przypudrowała się  !! hi hi – powiedział blondyn . Dziewczyna już się szykowała aby go uderzyć , ale niestety przerwał jej robiąc słodką minkę kotka i przy tym mówiąc – Kawaiii !! Sakura chan :* .
-Oki daruję ci dzisiaj , ale pamiętaj że jeszcze raz to się powtórzy to twoja słodka buźka będzie poobijana !!!  Oki ?! . Dobra na czym my stanęliśmy ?! –odezwała się uśmiechnięta Różowowłosa
-Oki doki sierżancie !!! Melduję szanowną panią że skończono misje na dorzucaniu budyniu do tajemniczej masy !!
-Dziękuje snajperze :* To teraz musimy dodać pianę z białek do masy serowej . Oki ja to zrobię , a ty weź dużą tortownice i wyłóż papierem do ciasta .Zrozumiano !!- odezwała się zielonooka
-Tak kochana Sakura chan – powiedział blondyn . Chłopak starannie wyłożył tortownice papierem .  Nie potrzebne rogi obciął , aby zachować ładny kształt . Natomiast posiadaczka różowych włosów wymieszała delikatnie masę , a następnie się odezwała do niebieskookiego .
-Świetnie Naruto kun , to teraz blondynku wyłóż na dnie tortownicy biszkopty  - powiedziała czarującym głosem . Niebieskooki był pochłonięty radością – Czy sakura chan powiedziała naruto kun !!!  co raz bardziej za tobą szaleje !!! – pomyślał a następnie wzią się za układanie . Był rozkojarzony , tym co do niego powiedziała . Cały czas myślał o niej . Nie dbale układał biszkopty , ponieważ był wpatrzony w prawdziwe piękno co się znajdowało koło niego . – Nie mogę się doczekać tej imprezki i tej naszej wspólnej misji Sakurka – pomyślał .
Nagle z jego rozmyśleń wyrwał go piękny głos .
-Naruto  hallo !!  Jak ty to układasz , zmuszasz mnie abym na ciebie krzyczała !!  DAJ MI TO !! pomogę ci. Oj ty fajtłapo ^.^ - powiedziała zielonooka . W czasie układanie ich ręce spotkały się ze sobą trzy razy . Za każdym razem czerwienili się i odpowiadali do siebie szczerym uśmiechem . Gdy skończyli układać , zielonooka rozlała masą na biszkopcikach a chłopak w tym momencie włączył piekarnik na 170 stopni  . Następnie ciasto razem włożyli do piekarnika . Na ich twarzach było wyczytać zmęczenie .
-Oh .. w końcu skończone hi hi , teraz ma się piecz 40 minut . To czekamy  - odezwała się Zielonooka
-Chodź na telewizor obejrzymy jakiś horrorek :D –powiedział niebieskooki
-Oki doki – odpowiedziała Różowowłosa . Oboje usiedli na kanapie . Dziewczyna usiadła od niego dwadzieścia centymetrów aby zachować przestrzeń osobistą . Blondyn włączył telewizor . Razem podjęli decyzje co będą oglądać . Bez żadnej sprzeczki . Wybrali horror pt : ,,Obecność’’ . Pierwsze minuty były spokoje ale już w połowie zaczęło być nie miło . Dziewczyna na początku tego nie ukazywała że się boi , ale potem BOOM wystraszona zaczęła się kleić do Blondyna . Niebieskooki czuł się jak w niebie gdyż jego ukochana przyjaciółka mocno przytuliła się do niego  . Nagle odezwała się Różowowłosa
-Masakra ,  ten horror .. Ciarki mam na plecach . Oki minęło 40 minut idę wystawić ciacho !!
-To czekam na ciebie Sakura chan , za ile mamy imprezkę u Ino ?!- powiedział blondyn .
-Kurczę za dwie godzinki !!! To  idę szybko wystawić ciasto a potem biorę się za szykowanie i ubieranie !!! Ale Kuźwa  ja u ciebie nic nie mam XD Bo mam w swoim domu XD. Ok to idę do Ino. Ona mi coś pożyczy !! – odezwała się Zielonooka . Dziewczyna była wściekła że musiała zgubić klucz . Przez to nie mogła wejść do swojego domu po ubranie .
Sakura poszła do kuchni wystawić ciasto .- muszę przyznać że spoko mi wyszło ?!- pomyślała – Następnie tortownice z ciastem położyła na kuchence  aby ostygło . Dziewczyna po tym szybko wyszła z domu i pobiegła do swojej przyjaciółki . Zapukała kilka razy . Nagle ujrzała Ino całą ubraną i umalowaną . Była gotowa na imprezkę . Niebieskooka wpuściła swego gościa po czym się odezwała .
-Hejka ,ty jeszcze nie gotowa !!
-No .. wiesz , jak  ja mam być…. jak nie mam dostępu do domu . Pożyczysz mi jakąś sukienke :3 i czy mogłam bym się u ciebie umyć , bo nie będę latać w tą i  z powrotem .?!!- powiedziała zielonooka
-Oki doki , jakbym mogła odmówić  mojej najlepszej przyjaciółce :D Oj kochana no to chodźmy na górę .Ruszamy !!! – odezwała się Blondynka . Dziewczyny energicznie pobiegły na górę . Pierwsze co zrobiła Ino to zaczęła wybierać sukienke dla swojej przyjaciółki. Sakura w tym czasie brała prysznic . Gdy wyszła Ino krzyknęła na cały dom ?!!
-Patrz co znalazłam kochana ta sukienka jest idealna na ciebie !?? – Sukienka była cała zielona z wyciętym sercem na plecach . Jej dolna część wykonana została z tiulu sięgała ona do połowy ud  .
 -Jest piękna skąd masz taką ładną sukienkę !!! –powiedziała zaszokowana Zielonooka
-Od mamy  dostałam ją , ale nigdy mi nie pasowała . Na ciebie  będzie boska , idealnie pasuje do twoich oczu . – odezwała się Ino
- Kochana muszę przyznać że masz gust :* , to daj tą sukienke założe ją -powiedziała  różowowłosa . Blondynka podała suknie przyjaciółce . Sakura w zaledwie dwie minuty , pojawiła się koło blondynki ubrana .
-JAKA  PINKA !!!  Ale będzie miał minę Naruto jak cię zobaczy , bezcenną . Będzie chciał za ciebie wyjść  , mówię ci to !!:D – odezwała się Niebieskooka
- INO TY ŚWINIO , przerażasz mnie !! – powiedziała zbulwersowana Zielonooka
- Ja tylko stwierdzam fakty :D Wiesz co , mam pomysł . Zadzwonię do Naruto aby on przyniósł te ciasto . Dzięki temu nie będziesz się mu wcześniej pokazywała , i ja też zobaczę jego minę :3 – odezwała się blondynka
- Oki doki to dzwoń , a ja w tym czasie idę się umalować – powiedziała Różowowłosa . A następnie znikła za drzwiami łazienki .
Ino
-No cześć naruto tu Ino , mam prośbę do ciebie
-Hmm.. jaką ?
-Mógłbyś przynieść ciasto , bo Sakura zbytnio nie może ubiera się , wiesz babskie strojenie – powiedziała Blondynka
- No ok  , a mogę przyjść wcześniej do was  , bo już jestem gotowy :D – odezwał się Niebieskooki
-Nie ,,, Naruto  za godzinę dopiero . Punktualnie  o 18 :00 , bo my się jeszcze ubieramy . To pa do imprezki pamiętaj ciacho  – odezwała się Ino  a następnie się rozłączyła . Nagle z łazienki wyszła Zielonooka .Przyjaciółce szczęka opadła z wrażenia .Różowowłosa miała pomalowane rzęsy , oczy i usta . Usta były koloru różowego , a na powiekach znajdowały czarne kreski . Jej przyjaciółka wyglądała cudownie .
-Sakura , ja ty się odpicowałaś cholera ładniej niż ja – odezwała się blondynka ze smutkiem .
-Oj nie przesadzaj mała, moim zdaniem razem wyglądamy ładnie –powiedziała zielonooka .

Naruto

Pomału dochodziła godzina osiemnasta , nasz blondyn siedział wciąż na kanapie i oglądał telewizje . O tej godzinie nic ciekawego nie leciało tylko jakieś telenowele . Ale i tak to oglądał . Nie był tym zbytnio zaciekawiony . Oglądał to dlatego że nie miał co robić . Z nie cierpliwością czekał aż zegar wybije osiemnastą . Nagle po chwili spojrzał na godzinę . Była tam 17 : 58 . Zgasił telewizor ,poszedł do kuchni po sernik , a potem wyszedł z domu .Szedł powoli , bo wiedział że na pewno zdąży . Wszedł jeszcze do sklepu po dwie butelki sake , gdyż miał po drodze .Gdy doszedł do celu , zapukał trzy razy . Ku jemu zdziwieniu drzwi otwarła Sakura . Był w szoku -  Bozie jaka piękna !! –pomyślał
-H…e..jka ..Sak..ura ch..an , ba…rdzo ład..nie wygl..ądasz !!  - powiedział blondyn . Nie mógł nic z siebie wydusić .
- Hejo Naruto dzięki , ty też się ładnie ubrałeś .Wejdź . Proszę daj ciasto i sake zaniosę do kuchni .Niebieskooki podał rzeczy zielonookiej .A następnie poszedł za nią do kuchni .
-Hejka Ino , czy coś wam pomóc dziewczyny ?! –odezwał się Naruto
-Nie , poradzimy sobie . Idź sobie usiądź w salonie ! –powiedziała Błekitnooka .Chłopak nic nie mówiąc poszedł do salonu .Usiadł i zaczą głęboko rozmyślać – Ciekawe gdzie Sakura chan usiądzie musze usiądz koło niej – pomyślał . Nagle usłyszał głosy z korytarza . Należały one do Kiby , Hinaty , Shino ,Lee, Ten ten , Shikamaru ,Choji .
-No to zaczynamy imprezkę !!! :D – krzykną Kiba


Czy byście chcieli , aby coś się wydarzyło na misji np : Sasuke się pojawił czy ktoś inny ?! . Nie obiecuję kiedy rozdział ale będzie na pewno :D . A jeszcze jedno czy zmienić wygląd bloga  co się nie podoba !?, liczę na szczere komentarze .Paxxx