sobota, 25 kwietnia 2015

Rozdział IV - Pieczęć stu

Oto długo wyczekiwany rozdział życzę miłego czytania :)



-Tak  chciałabym naleśniki , jak nie umiesz to zrób coś innego – powiedziała po czym znikła za drzwiami .A on wykrzykną .
-Nie bój się sobie dam radę , naleśniki umiem .Zrobię ci najlepsze pod słońcem .


Naruto

Chłopak zaczą piec naleśniki .Wszystkie składniki przyszykował sobie wcześniej , szło mu nawet dobrze .Z wyjątkiem jednego że cały czas przeszkadzał mu ból prawego ucha .Gdy wypiekł już wszystkie naleśniki podszedł do lustra , gdzie uważnie się przyjrzał źródłowi bólu .Ucho było całe napuchnięte , i czerwone .
-Ale spuchło , dobrze że krew nie leci uff. Ciekaw jestem kiedy Sakura chan przyjdzie ?!. Poczekałbym na nią z jedzeniem ale jestem głodny ,i to strasznie więc muszę  szybko  zjeść te naleśniki.-pomyślał niebieskooki . A następnie wzią się za jedzenie śniadania, na jego twarzy można było wyczytać spokój i radość .Jadł uśmiechnięty , pomału w jego brzuchu zanikał dźwięk głodu .Gdy skończył jeść , poszedł pozmywać brudne naczynia .Po chwili koło niego pojawiła się ubrana Różowowłosa .
-M... naleśniki jak pysznie wyglądają , ale zanim zjem pokaż mi twoje czerwone ucho !Naruto usiądź bo inaczej nic nie zobaczę ,jesteś za wysoki!! – odezwała się różowowłosa .Blondyn na wydany rozkaz , usiadł . A potem pochylił głowe do tyłu . Dziewczyna przez minute przyglądała się uchu , była zdziwiona. Nagle zaniepokojony niebieskooki się odezwał się.
-Sakura chan , co się stało nic nie mówisz .Czy jest tak źle z moim uchem, co jest hallo !!! –Zielonooka była wciąż zamyślona , nie zwracała uwagi że ktoś do niej mówi . Blondyn starał się ją wybudzić , jakby z transu .Machał rękami   a nawet śpiewał . Nagle po pięciu minutach energicznie ocknęła się z letargu . A następnie przemówiła.
-Naruto .. według moich rozmyśleń , masz zdolność do szybkiej regeneracji .Jesteś wspaniały , i możliwe że zostałeś jedyną osobą o takiej zdolności .Ale  z czego  co dawno czytałam , wiem że twoja regeneracja się spowolni kiedy będziesz używał dużą część czakry .Musimy to szybko powiedzieć Tsunade .
-Ale fajnie , czyli to znaczy że ty już mnie nie będziesz leczysz swą medyczną techniką ?!! – powiedział niebieskooki
-Zależy w jakiej jesteś sytuacji Naruto , zobacz twoja regeneracja ta trwała gdzieś dwadzieścia minut .A jeżeli będziesz brał udział w jakieś walce będzie spowolniona bo możesz zyskać większe obrażenia , i wtedy ja muszę ci pomóc . Rozumiesz !!Oki biorę się za jedzenie naleśników , ale się rozgadałam .-odezwała się Różowowłosa .
-Hm…. To tak jest :D .Sakura chan co będziesz robić jak skończysz jeść naleśniki , bo mogliśmy się przejść do parku –powiedział niebieskooki a potem się szeroko uśmiechną do dziewczyny .
-Niestety Naruto idę do Ino , może jutro się przejdziemy .A bym zapomniała za dwa dni mamy misje . Jest ona rangi B to się ciesz..i wyruszamy z kapitanem Yamato o godzinie siódmej .A wiesz będziemy mieć nową osobę w drużynie siódmej ,jakiś chłopak z korzenia . – odezwała się szybko zielonooka .Dziewczynie trudno było złapać powietrze , aż  nagle w czasie jedzenie utkną jej kawałek naleśnika w przełyku .Różowowłosa wstała a następnie zaczęła energicznie wymachiwać rękami jak szalona .Blondyn domyślił się co jest jemu przyjaciółce , więc uderzył ją pięć razy w plecy i kazał unieść ręce .Dziewczyna natychmiast uśmiechnęła się do niebieskookiego i powiedziała .
-Dziękuje ci Naruto , widzisz…. kiedy jem i równocześnie gadam  to potem mam za swoje .Jeszcze raz dziękuje ci , ale … ze …mnie GAPA !!.-wykrzyknęła Sakura
-Nic się nie stało , zdarza się .Ja akurat tak często mam .Kurczę jak się ciesze że w końcu będzie jakaś misja, ciekawi mnie  nowy członek do naszej drużyny  … na pewno nie zastąpi Sasuke …-odezwał się Naruto a potem posmutniał.
-Wiadomo że nie zastąpi Sasuke kun on był jedyny w swoim rodzaju !!!.Oki zbieram się do Ino ,jeszcze raz dziękuje –powiedziała zielonooka .Dziewczyna następnie podeszła do Naruto , i u pocałowała go w lewy policzek .Naruto wyglądał jakby  ktoś na niego rzucił czar ,,drętwote’’ czyli czar powodujący oszołomienie , i brak ruchu .Chłopak stał tak dobre parę minut .Nie zauważył jak jego piękność wychodzi z domu, ponieważ był  zbyt wpatrzony w ziemię .
Sakura
Różowołosa kunoichi szła uliczkami Konochy , była coraz bliżej domu swej przyjaciółki .Dziewczyna nie mogła się wręcz doczekać kiedy zobaczy swą kochaną blondynke .Miała do siebie pretensje po tym  co zrobiła , nie wiedziała czy to z przymusu czy to z …m..iłości .Cały  czas siebie okłamywała mówiąc myślach ,, Ja go przecież nie kocham ‘’ .Doszła do wyznaczonego celu .Pierwsze co zrobiła to zapukała , niestety nikt nie usłyszał więc ponownie zapukała . Po chwili   zielonooka usłyszała jak ktoś biegnie po schodach .W momencie pojawiła się Ino przy drzwiach a potem je otwarła .
-Hejka Sakura , proszę wejdź .Powiem ci nie spodziewałam się ciebie dzisiaj nawet nic nie zadzwoniłaś .Mogłaś mnie uprzedzić to kupiłam bym jakieś chipsy czy ciastka. Powiedz mi kochana co ty taka smutna jesteś – odezwała się blondynka. Dziewczyny usiadły wygodnie na kanapie w salonie .Ino włączyła telewizor , a następnie poszła do kuchni po picie .Niestety nic nie znalazła więc sięgnęła po jabłka. Obrała je starannie i włożyła do sokowirówki. Gdy sok był już gotowy , przelała go do wysokich dwóch szklanek .A potem zaniosła je na tacy i postawiła na małym stoliku w salonie .Gdy zielonooka spostrzegła przyjaciółkę odezwała się .
 -No więc… dzisiaj pocałowałam Naruto w policzek…to było jakby podziękowanie za uratowanie życia .Bo widzisz twoja kochana gapa zachłysnęła się naleśnikiem …
-Sakura to przecież dobrze czy źle  że pocałowałaś Naruto ?! Nie rozumiem –powiedziała  blondynka jednocześnie popijając sok .
-BO JA NIE WIEM CZY JA COŚ DO NIEGO CZUJĘ !!! PYTAM SIĘ TAK DO SIEBIE CAŁY CZAS .I nie mogę uwierzyć że zakochałam się  w tym palancie .-odezwała się zielonooka
-O czy moja kochana wysoko czoła dziewczynka , przyznała się że zakochała się w NARUTO !!!!!-powiedziała posiadaczka błękitnych oczu , a po chwili zaczęła się głośno śmiać .
-INO TY ŚWINIO to nie jest śmieszne do cholery , no dobrze zakochałam się w Naruto przyznałam się !!-odezwała się rozwścieczona zielonooka .I po chwili uderzyła mocno w stół , natychmiast blondynka przestała się śmiać .
-Oki.. sakura nie bądź zła , tylko nie połam mi stolika bo mnie tata zabije !. Śmieszy mnie to że moja Sakurka w końcu przejrzała na oczy , i spostrzegła głupiutkiego blondynka .Ciesze się z tego !!! Mam pomysł Sakura co ty na to  żeby zrobić taką opóźnioną imprezkę z okazji powrotu Naruciaka . Będzie fajnie !!! My razem zaprosimy dziewczyny a np.: Kiba  zaprosi chłopaków .Zgadzasz się !!??
-Spoko mi pasuje :3, to zadzwoń do Kiby aby zaprosił chłopaków .-powiedziała z uśmiechem Różowowłosa .Ino wykręciła numer do Kiby , gadała z nim parę minut . W tym czasie Sakura kończyła sok zrobiony przez przyjaciółkę .Posmakował jej bardzo  więc wypiła też sok blondynki. Gdy błękitnooka przestała rozmawiać odezwała się
-No więc Kiba zaprosi chłopaków tylko jutro , bo już jest ciemno .  I wiem że będzie ich prosić  o godzinie dziewiątej .
-To zrobi pobudkę Naruto .Niestety ja muszę już uciekać kochana późno już , do jutra –powiedziała zielonooka .Szła w kierunku drzwi wyjściowych , gdy je otworzyła ujrzała niebieskookiego .Chłopak trzymał rękę na dzwonku .
-O.. Sakura chan no widzisz , nie chciałem byś wracała sama po nocy więc przyszedłem .-odezwał się zawstydzony niebieskooki
- To fajnie nie będę iść sama  !! To narka kochana do jutra , przyniosę coś do jedzenia !!! –powiedziała Różowonosa
-Pa pap kochana –odezwała się blondynka , jednocześnie zamykając drzwi .

Naruto

Szli razem przez uliczki konochy - ta chwila była boska .Miałem ją blisko siebie ,, ciekawe czy coś do mnie chociaż  czuję – pomyślał niebieskooki.  
- Sakura chan może pójdziemy przez park do domu  ?!-powiedział blondyn
-Oki !! .Naruto miał cie kiba zaprosić ale ja to zrobię , no więc zapraszam cię na imprezę do Ino .Odbędzie się jutro o szesnastej .-odezwała się zielonooka
-spoko , na pewno przyjdę .Ej powiedz mi co ty na to przynosisz , bo z ino coś gadałaś ?!
-Co ty taki ciekawski , jak zrobię to zobaczysz  na pewno coś pysznego !!-powiedziała dziewczyna ,a potem  wystawiła mu język .
-będę cierpiał !!! bo nie chcesz mi powiedzieć co będziesz robić !!!-odezwał się niebieskooki .Gdy pomału zmierzali do wyznaczonego celu , nagle usłyszeli dwa znajome głosy .Dochodziły one zza drzew .Spostrzegli i zobaczyli postać o siwych włosach i szczupłej budowie i drugą  o krótkich brązowych włosach i niskim wzroście .Obojga to zaciekawiło kto to może być . Po chwili usłyszeli
-Wiesz że z drugiego wymiaru uciekł Memma ….Uzu..   podobno to jakiś szaleniec .Szuka on III posiadacza mocy pieczęci siły stu , wiadomo że I jest Mito Uzumaki , II jest Tsunade  ale mito nie żyje a Tsunade jest za stara więc szuka III posiadacza pieczęci ale młodego. Niewiadomo co chce mu zrobić . Ale to jakiś psychol bo drugi wymiar jest najbardziej pilnowany . –odezwał się siwowłosy mężczyzna .Naruto i Sakura poznali po głosie że to ich sensei , ale milczeli wciąż ukryciu .
-To bardzo dobry z niego Shinobi , jeżeli okiwał straż . –powiedział brązowowłosy
-Coś czuję że ten III posiadacz mocy stu to jest dziewczyna .No to spadam nara , miej oczy szeroko otwarte Yamato .Ten szaleniec może być wszędzie –odezwał się Kakashi
-Oh.. przyjacielu ja mam zawsze otwarte oczy . Buu.. narazie–powiedział Yamato , następnie znikając w szarej mgle .Kakashi wiedział że ktoś go obserwuje wiec zaszedł ich od tyłu .
-O witajcie moi kochani uczniowie ! Ładnie tak podsłuchiwać .-odezwał się Siwowłosy .Sakura i Natuto w tym samym czasie poskoczyli do góry ze strachu .
-Mistrzu kakashi  nie podsłuchujemy tylko... Obserwujemy  gwiazdy  patrz tam jest mały wóz ,a jest tam duży .-powiedział blondyn
-Naruto to jest gwiazdozbiór koziorożca a tam raka -.-.Tak mistrzu podsłuchiwaliśmy , ale dla informacji .-odezwała się różowołosa



 Podobało się :). Nie obiecuję kiedy następna notka może sobotę albo w niedziele Paxxx


niedziela, 19 kwietnia 2015

Gdzie weno jesteś !!!

Niestety , rozdział będzie w Środe lub Poniedziałek . Napewno postaram się aby był  dłuższy .Cierpię na chwilowy brak weny , wybaczcie .

Paxxx

sobota, 11 kwietnia 2015

Rozdział III - Misja ?

Przepraszam za opóźnienie mówiłam że w wtorek , ale niestety nie miałam czasu musiałam się uczyć na sprawdzian .


Sakura gdy zobaczyła słodko śpiącego niebieskookiego wyłączyła telewizor , a następnie przykryła go kocem .Zielonooka poszła spać do jego łóżka i zasnęła w objęciach  morfeusza.


Nastał nowy dzień , słońce pomału wspinało się po niebie .Nasza różowowłosa kunoichi pomału budziła się z błogiego snu .Dziewczyna po paru minutach otworzyła swe szmaragdowe oczęta , po czym wstała i poszła do łazienki . Tam załatwiła  wszystkie swe  potrzeby fizjologiczne. W tym samym czasie blondyn wybudzał się z  głębokiego snu. Pierwszą rzeczą o jakiej pomyślał była  sakura .Była to jedyna istota na ziemi, którą ubóstwiał stukroć bardziej niż ukochany ramen. –Tylko chwila ! Czy to co wydarzyło się wczoraj było prawdą ? Czy naprawdę spędziłem miły wieczór z nią? .Może to był tylko sen , piękny na dodatek …….-pomyślał .Zrywając z siebie resztki snu popędził do swojej sypialni , jednak ku swojemu rozczarowaniu nie zastał tam zielonookiej . Nagle usłyszał dźwięk dochodzący z łazienki . Następnie instynktownie  schował się pod łóżko. Niczego nie świadoma różowowłosa rozejrzała się po pokoju , po czym zeszła do kuchni.

Naruto

-Sakura chann….. !!!to nie był sen :D – pomyślał niebieskooki . A potem na jego twarzy pojawiły się spore rumieńce .Wyskoczył szybko z pod łóżka i wydał okrzyk.
- Sak….ur…Ra…. chan jak się spało ?- odezwał się blondyn
Po paru sekundach znalazłem się koło Sakurki .Spostrzegłem że zielonooka coś gotuje .Była to jajecznica ze szczypiorkiem . Na sam widok jedzenia oblizałem swe suche usta .
-O Naruto wstałeś !Nareszcie gotuje jajecznice na śniadanie.-Po chwili przeniosła wzrok na niebieskookiego , a potem wykrzyknęła-  Naruto idź  się UBIERZ NATYCHMIAST !!!- Nagle twarz różowłosej przybrała kolor czerwony. Sakura nie mogła się przestać patrzeć na jego umięśniony tors- Boooże  spaliłam buraka , jak on bosko wygląda czerwonych bokserkach . Co ja bredzę !!!!-pomyślała
-A no zapomniałem …. się ubrać ! –odezwał się po czym się zaczerwienił się ze wstydu. – Jaki ja !!!!  sakura widziała mnie w bieliźnie !!!  głupek!!! –pomyślał blondyn .Następnie szybko ruszył w kierunku łazienki gdzie umył się a potem ubrał .Gdy zszedł już na dół nikogo tam nie zastał . Znajdowała się tam tylko kartka i gotowa jajecznica .Na kartce było napisane :

Naruto musiałam iść do hokage w ważnej sprawie, następnym razem zjemy razem. Jajecznica jest na patelni , odgrzej sobie bo pewnie już wystygła .
Sakura

Nagle chłopak posmutniał .Było mu szkoda że nie zjadła z nim śniadania . Leniwie włączył gaz .Stwierdził że jajecznica sama się upiecze więc poszedł na telewizor . Siedział tam 20 minut oglądając jakiś serial.-Kurde co ja miałem zrobić ,  N…..ooo TAK JAJECZNICA ?!!!! SIĘ PIECZE JA SIEDZĘ NA TELEWIZORKU –pomyślał .Gdy szedłem do kuchni poczułem nie miły zapach , domyślałem się co to .Po czym pobiegłem do patelki .Zobaczyłem tam popiół , czyli jajecznice przypaloną . –Jaki ze mnie kucharz znakomity !!! , idę na ramen !.Następnie chłopak wzią patelkę i wyrzucił jej zawartość do kosza .  A potem wyszedł z domu i zmierzał w kierunku budki Ichiraku na swoją ulubioną potrawe . Po dotarciu do celu zamówił sobie cztery miski ramenu .-Ciekiewe co tam porabia Sakura chan , i poco zawołała ją hokage . Może jakaś misja !!??  Fajnie by było –pomyślał jedząc ramen .

Sakura

Dziewczyna już znajdowała się w budynku hokage . Gdy już była koło drzwi zapukała .
-kto to ? – odezwała się brązowooka. Zielonooka weszła do gabinetu . Tsunade na jej widok się uśmiechnęła –No Sakura już jesteś , mam dla was bardzo trudną misję .Będzie ona polegała na przetransportowaniu ważnych zwojów z świątyni Uzumakich do wioski piasku .Są one potrzebne Garze do zapieczętowania Bijū w pewnym chłopcu. –powiedziała blondynka
-Hai ! a jaki poziom tej misji i kiedy będzie ?.-odezwała się różowowłosa kunoichi , po czym układając swe włosy .
-Jest do misja rangi B , i odbędzie się ona za dwa dni . Idziecie na tą  misję z kapitanem Yamato .A no bym zapomniałam dochodzi wam nowa osoba do drużyny siódmej , jest to jakiś chłopak z ANBU .-powiedziała brązowooka
-A to fajnie  , a czemu Yamato idzie z nami a nie Kakashi !! przecież on jest naszym sensei ?!!-gdy odezwała się zielonooka przypomniała sobie co jeszcze miała  spytać się tsunade. Nagle po twarzy różowowłosej spłynęła samotna łza a potem powiedziała – A co z moimi !! rodzicami , są jakieś  o nich  wiadomości . I kiedy misja poszukiwawcza ?!
-Po pierwsze bo Yamato zna techniki aby uspokoić Naruto  kiedy nawiedzi go dzięwięcio ogoniasty .A po drugiego mam dla ciebie jedną ważną informacje na temat twojego taty , znaleziono jego ciało i będzie niebawem przetransportowane do nas .Nie wiadomo co z twoją mamą , szukamy jej nadal .Misja poszukiwawcza będzie za dwa tygodnie jak ANBU nie znajdą jej. Przykro mi Sakura że tak to wszystko długo trwa  …-odezwała się brązowooka .Widziała doskonale smutek zienonookiej , jej tęskonote za rodzicami .
-Dobrze , powiadom mnie jak będą informacje na temat moim rodziców – odezwała się z smutkiem  .W tym momencie dziewczyna była wściekła na siebie że nie mogła nic w tej sytuacji zdziałać .Ale jednakże odczuwała w sercu wielką rozpacz , że ich rodziców nie ma przy niej i…. moż…e nigdy już nie …być….Następnie smutna różowowłosa pożegnała się z Hokage , i rozpaczą biegła przez siebie . Nagle  znalazła się w czyjś ramionach , podniosła głowę i dostrzegła wielki uśmiech i charakterystyczne kreski. Był to Naruto.

Naruto

-Sakura chan czemu płaczesz , proszę cię nie płacz na pewno znajdą się twoi rodzice .Nie lubię  gdy moja księżniczka tak płaczę .-odezwał się blondyn. Po czym wysyłając duży uśmiech zapłakanej dziewczynie. Gdy zielonooka usłyszała jego słowa jeszcze bardziej się do jego wtuliła jednak jeszcze płacząc. Przy nim czuła się bezpiecznie , lubiała go bardziej niż przyjaciółka , lecz nie potrafiła mu powiedzieć że go ….kocha… Chłopak czuł się  wspaniale , w jej objęciach .Na samą myśl że Sakura chan go przytuliła zaczą się bardzo rumienić .Nagle na chwile odpłyną w marzenia i zemdlał . Różowowłosa gdy zauważyła że chłopak nie oddaje jej uścisku wpadła w panikę .Nie wiedziała co mu może być .Położyła go na ziemi , i przykucnęła nad jego ciałem po  czym się odezwała
-Naruto kun co ci jest  , halllo Naruto !! .Dobrze  przestane płakać , tylko wtawaj , Naruto …-odezwała się zielonooka . Na jej twarzy znowu zagościły łzy , kapały one na jego ubranie .Niebieskooki pomału wybudzał się z krainy marzeń był on jeszcze czerwony .Ale gdy spostrzegł płaczącą zielonooką nad jego ciałem jeszcze bardziej się zarumienił .Chłopak po chwili  dotchną policzka różowowłosej , gdy ona zobaczyła że chłopak się obudził przytuliła go jak najmocniej .
-Naruto myślałam……że coś ci się stało –odezwała się zielonooka z troską.
-Hm.. nic mi nie jest tylko zasłabłem –powiedział zakłopotany blondyn ,po czym przeczesał swą czuprynę . Nagle dziewczyna wzięła jego głowę  położyła ją na swoje kolana .A następnie zaczęła się bawić jego włosami  .Naruto nie wiedział co się dzieje , nie wierzył własnym oczom co widział –Sakura chan…!!! Bawi się moimi włosami ,czy to sen , czy ja się czegoś opiłem !! –pomyślał niebieskooki .Oboje byli w siebie wpatrzeni .Nie zwracali uwagi na to że byli w parku i że ludzie się na ich gapią .Niebieskooki chciał pocałować Sakure aby nie płakała , ale przerwał im kakashi .Szybko od siebie odskoczyli jak poparzeni .
-O witajcie czy w niczym nie przeszkadzam , ohayou Naruto kiedy wróciłeś ?-odezwał się sensei. Sakura i naruto byli czerwoni i zawstydzeni .Nie wiedzieli co powiedzieć.
-N..o.. wróciłem wczoraj sensei –odpowiedział zawstydzony Naruto. Potem spojrzał on na zielonooką , była ona wpatrzona w ziemię.
-Ja już idę , no to pa. Nie chce wam przeszkadzać-powiedział uśmiechnięty siwowłosy .Po chwili ich sensei znikł w chmurze dymu .
-Sakura chan znalazłaś te klucze od domu ?Bo jak nie to możesz przenocować u mnie –Kurczę było tak blisko aby pocałować Sakure !!! czemu mi się to przytrafiło –pomyślał blondyn
-Niestety nie znalazłam ,szukałam wszędzie mówię ci Naruto i nic –odezwał się różowłosa a potem wysłała mu najsłodszy z uśmiechów jakich posiadała .Następnie ruszyli w drogę powrotną do domu (Naruto) uliczki konochy były  rozświetlone ,ludzie siedzieli w barach i na ławkach .-Czy dzisiaj jest jakiś wyjątkowy dzień że wszyscy wyszli o tej późnej godzinie na dwór  ,dla mnie jest .,, a dla ich?.-pomyślał niebieskooki. Po dziesięciu minutach byli już ukochanym domu .Sakura pierwsze co poszła do łazienki a Naruto poszedł zjeść gotowy ramen w pudełku .Gdy blondyn skończył pałaszować ramen poszedł na górę.Był ciekawy co tam robi zielonooka w łazieńce  tak długo .Kiedy niebieskooki znalazł się pod łazienką  przyłożył ucho do drzwi i nasłuchiwał co się tam dzieje .Usłyszał  śpiewającą sakure .Od razu się zaczerwienił i wzdychał na sam dźwięk jej głosu- Aj……Sakura chan…!!-pomyślał  .

Sakura

Gdy brałam prysznic poczułam że ktoś znajduje się za drzwiami .Więc chciałam dać mu nauczkę za podsłuchiwanie .Wyszłam delikatnie z kabiny cały czas śpiewając , zostawiłam wodę aby wciąż leciała .Następnie owinęłam się w ręcznik , a potem z całej siły otworzyłam drzwi . Mój zbok padł na podłogę .
-Oj ,, Naruto  nie można podglądać , dasz mi tą piżamę co miałam wczoraj ?- odezwała się różowołowsa .Chłopak się zaczerwienił a następnie powiedział.
-Sa..ku..ra chan ja nie podglądy wałem na drzwiach znajdowała się mucha i chciałem ją zabić,,, już ci daję piżamkę- Naruto jaka wymówka na pewno w to uwierzy ,,, Ale bosko wygląda w tym ręczniku !!-pomyślał .Po czym blondyn poszedł do szafy , znalazł piżamę  a potem dał różowowłosej .
-Dziękuje  Naruto ej,,,co ty masz z uchem –odezwała się- Boże ja go …..tak walam  że aż mu całe ucho spuchło  a….. on milczy..-pomyślała-Naruto przepraszam za ucho myślałam że mnie podglądasz , dobrze idę do łazienki ubrać się piżamę , a potem opatrzę ci te ucho , jeszcze raz przepraszam –powiedziała zielonooka .
-Sakura chan… nic się nie stało naprawdę  , chcesz coś na kolacje , bo zrobię ci ?!-odezwał się blondyn a potem wysłał jej piękny uśmiech .
-Tak  chciałabym naleśniki , jak nie umiesz to zrób coś innego – powiedziała po czym znikła za drzwiami .A on wykrzykną .
-Nie bój się sobie dam radę , naleśniki umiem .Zrobię ci najlepsze pod słońcem .


 Kolejny rozdział w sobotę , obiecuje .Paxxx




niedziela, 5 kwietnia 2015

Opóźnienie

Rozdział kolejny będzie z opóźnieniem  ponieważ w święta nie chce mi się pisać :3

Z okazji świąt wielkanocnych życzę wam dużo zdrowia ,szczęścia i spokojnego czasu spędzone z najbliższą rodziną oraz mokrego i udanego dyngusa . :)


Postaram się aby kolejny rozdział był w poniedziałek lub wtorek ;D.

Paxxx

sobota, 28 marca 2015

Rozdział II - smutek albo radość

Rozdział troszkę z opóźnieniem . Ale z pewnością jest dłuższy , życzę miłego czytania .


-Boże ,,,  do klubu  ten debil.. .Mam dla niej smutną wiadomość do przekazania.-odezwała się brązowooka-Sakura tak mi przykro że będziesz musiała to znosić że twój ojciec nie żyje ….-pomyślała tsunade .

Sakura

Zaniosłam  już wszystkie papierki uf,,,  .Teraz  jedynie muszę iść do hokage zawiadomić ją o moim wykonanym zadaniu. Ciekawe co Tsunade sensei chciała mi przekazać ?-pomyślała zielonooka .Szła z pełnym spokojem .Napawała się widokiem wiosny i pięknych rozkwitających wiśni. W jej głowie krążyło jedno pytanie –Mamo , Tato gdzie jesteście .Tęsknie za wami !!.Doszłam do posiadłości hokage , gdy pomału zbliżałam się do drzwi gabinetu , nagle usłyszałam znajomy głos to był Naruto. Co on do jasnej ciasnej tak długo rozmawia z Tsunade !?-pomyślała różowowłosa. Czyżby on wiedział co chce mi przekazać hokage  , i czy naruto nic nie ukrywa przede mną ?! .Pytała się do siebie dziewczyna.

Naruto

-Tsunade!!  Co chciałabyś przekazać Sakurze chan ?.Może jej przekaże tylko powiedz ?! –odezwał się blondyn .Po czym przeczesał swą jedwabistą czuprynę.
-No więc , rodzice ….. Sakury. - brązowooka nie dokończyła .Po jej policzku zaczęły płynąć słone łzy rozpaczy , które zmywały jej podkład z twarzy. Wcześniej ukryte małe zmarszczki i sińce pod oczami stały się widoczne. Krople wody spływały rzekami .A twarz blondynki stała się delikatnie podrażniona .Chłopak zauważył zapłakaną hokage a następnie się odezwał
-Babuniu ,  czy coś się stało poważnego z rodzicami Sakury-chan że aż płaczesz ?! – powiedział niebieskooki. Niestety Naruto nie domyślił się ,o co chodziło blondynce .

Sakura

 W tym samym czasie różowłosa stała jak słup solny , bała się odpowiedzi ,,co się stało jej rodzicom że aż tsunade płacze,,. Była zaniepokojona , tą całą sytuacją . Zamierzała nacisnąć klamkę drzwi  i wejść do tsunade po wszystkie wyjaśnienia. Ale nagle usłyszała bolesne słowa z ust brązowookiej .
-Jej tata n.i..e ż..yje…..a…  ma..ma zost..ała por..wana przez Ak..atsuki-odezwała się tsunade jąkając się  .Po chwili  Sakura wtargnęła do gabinetu z płaczem . Chciała poznać całe wyjaśnienia ,,  czemu nikt  jej nie powiedział że  tata nie żyje i że mama została porwana, czemu ona dowiedziała się tak w chamski sposób podsłuchując ich.
-Jak mogłaś mi nic nie powiedzieć ?!!! Mój ta…ta nie …żyje  ,…. A mama porwana . Po co puściłaś moich rodziców na misje do diabła ?!–Zielonooka  szlochając odezwała się .W głowie dziewczyny panował  nie ład, nie potrafiła przyjąć do serca że jej tata odszedł .Nie gadała z nim często po sama Nie chciała .Wstydziła się za niego że był taki dziecinny ,nie lubiła jak ją traktował .A teraz chciała by cofnąć czas i spędzać z nim jak najwięcej czasu .Żałowała że nie doceniała swojego jedynego ojca.-Tato przepraszam cie …że nie byłam miła dla ciebie i ignorowałam twoje żarciki ….Wybacz mi proszę. Obiecuje ci  że odnajdę mamę i bendę z nią spędzać jak najwięcej czasu -myślała sakura

Blondyn patrzył się na  różowowłosą ze smutkiem. Widział doskonale łzy   dwóch dziewczyn i co czują .Dwa słowa mogły to opisać ,,Gorycz i stęsknienie,, .
 -Sakuraa… chan….jak mi przykro że twój tata nie żyje , wiem że był dla ciebie  czymś ważnym  ,  ale nie bój się pomogę ci odnaleźć  twoją mame . Pamiętaj Sakura że nigdy cie nie opuszczę ,będę cały czas przy tobie tak samo jak wszyscy przyjaciele  – Powiedział Naruto .Chłopak szeroko się uśmiechną , i pokazał palec że będzie dobrze .Dziewczyna na ten gest delikatnie się uśmiechnęła po czym podbiegła do blondyna i przytuliła go. Niebieskooki się zarumienił .W tym momencie czuł się jak w raju , słyszał bicie jej serca , jej nierówny oddech , i  czuł jej zimną skórę .Ta  chwila była dla niego wyjątkowa.
-Naruto arigato  …  za to że przy mnie jesteś i mnie spierasz -odezwała się Sakura.

Naruto

-ni…e …. Ma sprawy , wiesz że zawsze ci pomagam , cieszę się że chociaż się uśmiechnęłaś teraz .-Bozie Sakurka przecież nigdy bym cie nie zostawił –pomyślał .Niestety dziewczyna zaraz gdy usłyszała słowa blondyna odkleiła się. Jej wzrok powędrował na Hokage ,która oglądała ich.
-Ja przepraszam sakura ,,,, że nie powiedziałam ci to wcześniej , obiecuje że jak na mierze twoją mamę to powiadomię cię i wtedy wyruszycie na misje poszukiwawczą .Dobrze …?-odezwała się brązwookowa .
-Dobrz..e , ja … już… ide musze sobie to wszystko przemyśleć, pa Naruto  pa tsunade -powiedziała zielonooka .Gdy różowowłosa znajdowała się blisko drzwi nagle zaczepił ją blondyn.
-Sakura chan czekaj ,,  idziesz ze mną na ramen ? ja stawiam !!- Ciekawe czy się zgodzi :D ,  chce jeszcze raz ujrzeć jej piękny uśmieszek .-pomyślał 
-No dobrze głupku…   no to chodźmy –powiedziała zielonooka z małym uśmieszkiem na ustach.
-Ej no.. czemu głupek  nic przecież jeszcze nie zrobiłem Sakura chan !!-odezwał się  blondyn z pretensją .-dawno mnie tak nie nazwała
-No cóż na ,,na razie ,, nic nie zrobiłeś , ale możesz w każdej chiwili coś zrobić .Nie gniewaj się na mnie Naruto –odezwała się Sakura , po czym zrobiła słodkie oczy do naruto.
-Na ciebie przecież nie mogę się gniewać –Powiedział z dużym uśmiechem Naruto.
Szli gadając na różne tematy .Śmiali się i dyskutowali .Uliczki konochy  były prawie puste bo dochodziła 21 godzina .Gdy dotarli na ichiraku na ramen, pierwsze co zrobili to usiedli. Blondyn  szeroko uśmiechał się do Sakury.
-Ja po prosze 1 porcje ramenu – odezwała smutna różowłosa.
-Hm…To ja poprosze 6 porcji ramenu bo dawno nie jadłem :D-powiedział niebieskooki-ciekawe nad czym tak rozmyśla sakurka ?  Dziewczyna patrzyła się w jeden punkt , cały czas rozmyślała nad swym ojcem  który ją zostawił i o mamie porwanej przez akatsuki. -Dziwne nawet mnie nie wyzwała że za dużo jem tylko myśli myśli  o czym :3 –pomyślał. W czasie jedzenia nic się do siebie nie odzywali , panowała  ogromna cisza. Dopiero gdy blondyn kończył piątą miskę odezwał się , do zielonookiej która nic nie tchnęła jedzenia.
-Sakura chan czemu nic nie zjadłaś Heh..?.Martwie się o ciebie. –odezwał się niebieskooki z troską. Dziewczyna przez moment nic nie mówiła .Była ona zapatrzona w podłogę . Gdy w pewnym momencie podniosła głowę było widać jej czerwone, zapłakane  oczy .Blondyn chwycił dziewczynę za podbródek aby się lepiej przyjrzeć .Ich oczy się spotkały .Widział jej cały ból i przez co, teraz przechodzi ,rozumiał ją bo on też miał podobne życie .Na co dzień cierpiał z samotności był  odrzucany i tak samo płakał z braku jakichkolwiek rodziców. Ona posiadała rodziców ale  niedoceniała tego , że ma chociaż prawdziwą rodzinę .  Niestety ta magiczna chwila musiała się skończyć , ich oczy już  się nie były zapatrzone  , bo zielonooka pochyliła głowę w dół .Dziewczyna znów pokierowała wzrok na podłogę. Po czym się odezwała:
-Naruto , wiesz jak ja teraz żałuję że nie doceniałam swych rodziców , brakuje mi ich , tej bliskości  i ciepła .Żałuję że  nie dostrzegałam. Przepraszam  cie Tato i Mamo za wszystkie moje złe aroganckie czyny.
-Sakura chan Mama i Tata wybaczają ci to , przecież to rodzice. Wiem że teraz bardzo cierpisz , Sakura chan uśmiechniesz do mnie teraz - odezwał się Naruto rumieniąc się.
-Arigato Naruto , za  to że ze mną przez ten czas byłeś i troszczyłeś się o mnie , Arigato – Dziewczyna przestała płakać , i uśmiechnęła się do blondyna.-To na mnie już czas musze już iść , nie mam dziś zbytnio apetytu , Pa naruto  dziękuję za miły spędzony wieczór–powiedziała różowłosa
-Sakura chan nie puszczę cię samą o tej godzinie jest 22 , odprowadzę cię .- odezwał się  niebieskooki
-No dobrze , niech ci będzie J -Kurczę naruto jest taki miły dla mnie ,MŁA –pomyślała zielonooka.
Szli powolnym krokiem w stronę domu różowłosej .Dziewczyna cały czas była smutna. Po chwili dotarli do jej domu. Zaczęła ona  energicznie szukać kluczy. Szukała wszędzie , lecz ich nie znalazła .Jej mina była bezcenna .
-Sakura chan czy wszystko porządku , czemu nie wchodzisz do domu heh ..?-odezwał się rozpromieniony blondyn
-Naruto , zgubiłam klucze od domu!!! –Krzyknęła zielonooka –cholera jaka ze mnie gapa , gdzie jak podziałam te klucze , sakura myśl
- Pewnie się znajdą , mam pomysł chodź do mnie dziś spać  :3  będę zaszczycony twą obecnością –Chłopak zrobił słodką minę kota .
-Ty nie myśl sobie że będziemy razem spać !!!– Zielonooka uderzyła go, prawym  sierpowym w twarz. – shannaro!!! –odezwała się Różowłosa
-Ałł  Sakura chan nie myślałem o tym , nie jestem taki. No to chodźmy do mojego domku.  – po czym wysłał jej oczko
-O… Naruto zmieniłeś się wow ,  no to przebiegnijmy się do twojego domu – Różowowłosa biegła z radością , a on podziwiał jej piękny wygląd. Włosy zielonookiej latały swobodnie na wietrze w czasie biegu. Po pięciu minutach znajdowali się na miejscu .Chłopak najpierw wpuścił Sakure , a on potem zamkną drzwi na dwa razy.  Obaj zdjęli swoje brudne obuwie i położyli na wycieraczce .Następnie rozpromieniony niebieskooki się odezwał.
-Boże jak tu dawno nie byłem , ok. idę zrobić herbatę .Sakura chan chcesz ?-powiedział .Chłopak podrapał się w głowę.
-Tak poproszę , Naruto gdzie ty masz łazienkę chciałabym się umyć-odezwała się Zielonooka.
-Idź po schodach do sypialni , jest ona na wprost .I tam jest mała łazienka.-powiedział  uśmiechnięty blondyn.

Sakura

-Doszłam do łazienki , muszę przyznać że Naruto ma fajnie urządzone w domu – pomyślała. Na ścianach  panowały odcienie żółty i pomarańczowy a gdzie nie gdzie znajdowały się obrazy .Gdy weszłam do łazienki  pierwsze co skorzystałam z prysznica. Czułam niezwykłą świeżość .Krople wody płynęły po moim całym ciele .Po sześciominutowym bezczynnym staniu , wzięłam się za mycie moich włosów .Myłam je delikatnie i leniwie .Cały czas rozmyślałam o moich rodzicach , gdy przypomniałam sobie o swym tacie , popłynęły mi łzy które  mieszały się jednocześnie z pianą .Po skończonym myciu głowy spłukałam włosy zimną wodą , aby pozbyć dużej ilości piany i zaczerwienienia na twarzy. –Sakura weź się ogarnij , zachowaj zimną krew-powiedziała sama do siebie. Po tych słowach przestałam płakać , nagle mi się przypomniało że nie posiadam piżamy do spania. Nie miałam wyboru więc owinęłam się w ręcznik i zeszłam z mokrą głową na dół. Spostrzegłam tam Naruto oglądającego jakiś Horror. Po chwili wzrok Naruto powędrował na mnie , czułam się zawstydzona gdyż nie posiadałam nic pod ręcznikiem.

Naruto

Gdy zobaczyłem Sakure chan w ręczniku , nie mogłem się skupić myślałem wtedy tylko o niej .-Sakura chan jakaś ty śliczna – pomyślałem w podświadomości .Stała ode mnie gdzieś czterdzieści centymetrów , widziałem doskonale jej figurę i także jej nagłe rumieńce . Włosy zielonookiej opadały na barki , były one całe mokre. Wtedy Sakura chan wydawała mi się piękniejsza .-Ja żałuje że jej nie podglądałem gdy się myła-pomyślał niebieskooki. Nagle różowo włosa się odezwała .
-Naruto ,  cz…y mógłbyś mi dać jaką piżamę , hallo  Naruto jesteś ?!-powiedziała sakura a następnie pomachała blondynowi przy twarzy.
-O przepraszam Sakura chan ..zamyśliłem się  zaczekaj no  tu, to ci przyniosę piżamkę  –odezwał się zakłopotany blondyn. Chłopak po  tym się zarumienił , jeszcze  bardziej .  Niebieskooki szybko zerwał się z kanapy i jak najszybciej pobiegł na górę aby różowowłosa nie zauważyła jego dużych rumieńców na twarzy. Znalazł tam dużą , rozciągniętą koszulkę ze znakiem klanu uzumaki .-Myślę że będzie dla niej idealna :D –pomyślał Naruto. Po chwili znalazł się na dole i się odezwał.
-Znalazłem taką Sakura chan  może być , a jeszcze tam w kuchni masz swoją herbatkę – pokazał dziewczynie koszulkę , a następnie podał jej do ręki .
-Tak , jest bardzo ładna  .No to ja idę się przebrać do łazienki , zaraz wypiję tą herbatę – Zielonooka wyszczerzyła swoje białe ząbki do blondyna i szybko pobiegła na górę .

Sakura

Weszłam do łazienki  i jak najszybciej się przebrałam .Chciałam usiąść koło przystojniaka –Czy on mi się do cholery podoba? xD- pomyślała. Po dwóch minutach znalazłam się na dole , bo musiałam jeszcze się załatwić . Oglądał on oczywiście jeszcze ten horror , więc zakradłam się od tyłu kanapy . Gdy znajdowałam się blisko , krzyknęłam głośno – BUUUU  DCHY !!!!.Chłopak energicznie podskoczył w górę.
-Sakura chan wystraszyłem się ,  oglądamy coś razem – powiedział lekko przestraszony blondyn. Różowowłosa usiadła koło niebieskookiego .Wzięła swoją herbatkę i zaczęła pić ją małymi łykami .Po trzecim łyku odłożyła ją na stół , a następnie odezwała się.
-Oki ^.^ .Może jakiś film romantyczny –powiedziała Sakura z dużym uśmiechem.
- dobrze , ale następnym razem to jakiś horror obejrzymy :)-odezwał się niebieskooki. Włączyli  film pt ,,Love, Rosie ‘’ .Dziewczyna płakała w niektórych momentach , natomiast blondyn pomału przy nim zasypiał .Nie miał siły oglądać filmu po takim ciężkim dnu.  Zgodził się tylko dlatego że chciał spędzić z nią niesamowity czas .W połowie  zasną .Sakura gdy zobaczyła słodko śpiącego niebieskookiego wyłączyła telewizor , a następnie przykryła go kocem .Zielonooka poszła spać do jego łóżka i zasnęła w objęciach  morfeusza.

Napisałam się tego trochę , ale było warto . Zapraszam do komentowania!!Następny rozdział znów w sobotę .Paxxx





niedziela, 22 marca 2015

Rozdział I - stęsknieni

 Witam was na moim blogu , mam nadzieje że opowiadania się spodobają .zachęcam do komentowania :). No to zaczynam ^.^




Historia pewnej miłości zaczyna się w wiosce ukrytego liścia .Gdzie panuje spokój i harmonia . Był piękny słoneczny dzień po u liczkach Konochy spacerowała zamartwiona różo-włosa dziewczyna o smukłej sylwetce. Jej kosmyki włosów rozwiewawały się swobodnie  na wietrze tak samo jak kwiaty wiśni. Była ona całkowicie zamyślona , nagle spostrzegła w niebo i pomyślała - kiedy wrócisz Naruto ? , brakuje mi twego uśmiechu , oczu , i twoich figli , Czemu mi tego  brakuje sama nie wiem , ale tęsknie za tobą bardzo . Ciekawa jestem  czy dotrzymasz mą obietnice i sporowadzisz  sasuke - kun do wioski , całego zdrowego .

Tym czasem u Naruto

 Chłopak zmierzał w kierunku ukochanej wioski ( Konochy XD ) razem z jiraya - sensei . Był szczęśliwy że w końcu po dwóch latach zobaczy swą ukochaną przyjaciółkę , która była dla niego czymś ważnym ..... , lecz ona go przez te lata ignorowała . .-Ciekawe czy sie zmieniła może , zapomniała o Sasuke - kun i w końcu pokocha mnie , ale nie bendę jej zmuszać do miłości wybierze sama - pomyślał Naruto .Powoli zbliżali sie do bramy wioski , nagle w odali spostrzegli dwóch shinobi , po czym jeden sie odezwał
- Kim jesteście ? i skąd przychodzicie ? - spytał sie pierwszy .                  
-nie poznajesz nas na pewno ? -odezwał sie uśmiechnięty siwowłosy . Po czym dwaj mężczyźni zaczęli główkować - czyżby to .... pomyślał drugi .W końcu blądyn zdją swój kaptur i ukazał swą twarz a po nim jiraya . Dwaj mężczyźni stali jak wryci XD .
-to... tty...naruto .O zboczony pustelnik, boże nie pozaliśmy , jak wyście sie zmienili.? –odezwał się drugi .Po czym naruto radośnie pożegnał się z nimi
– sayonara , musimy szybko iść do babci tsunade powiadomić ją że już wróciłem z treningu ! –odezwał się naruto.W  czasie drogi siwowłosy miał pewne pomysły co zwiedzić  najpierw , naruto się domyślał się co  chodziło mu po głowie. siwowłosy zmierzał w kierunku klubu, ale nagle blondyn się odezwał
– zboczony pustelniku nie !!!!!  musimy powiadomić babcie .Tobie tylko to w głowie  -  krzykną mu do ucha
 - naruto  musze się zrelaksować, tobie się tak spieszy to idz sam do tsunade. Sayonara !!  ja ide chce się troche zabawić-w końcu dotchnę ciała jakieś panienki –pomyślał jirajia .Po czym znikł za zieloną zasłoną.
- Ach !  jak chcesz !!  , ja ide do tsunade  , przypadkiem zrób nic  głupiego !!!. – odezwał się naruto. Blondyn szedł wolnym krokiem, rozglądał się po okolicy i podziwiał konoche – nic się tu nie zmieniło !! Najpierw oczywiście musze odwiedzić ramen ichiraku . Mmm.. ten smak –pomyślał naruto .

Tymczasem u sakury

Sakura znajdowała się już w gabiniecie hokage . Widziała że jej sensei smacznie śpi na biurku , więc postanowiła coś z tym zrobić .
-tsunade sama  !!! wstawaj ,  niechcesz pewnie abym użyła swojej siły –odezwała się haruno. Tsunade wciąż spała , bez żadnej reakcji na słowa różowłosej  . Wściekła sakura uderzyła w biurko , budząc brązowooką
– Moja sakuro , czy ja nie mogę do jasnej cholery raz się porządnie wyspać !!! Zawsze  budzona jestem  albo przez ciebie albo przez kakashiego –odezwała się rozwścieczona hokage .
–Hokage nie powinna  tyle spać !!!  . –odezwała się różowłosa.Po czym pokazała język.
-No dobrze skończmy temat , co cie sprowadza do mnie.-odezwała się blondynka.
-Są jakieś misje ?! chociaż coś abym pomogła w czymś , nudzi mi się .?!-powiedziała sakura z smutkiem na twarzy
–Mam tylko dla ciebie jedno zadanie , proszę zanieś te papiery do Kakashiemu i przekaż mu żeby wypełnił tylko 1,4 ,2 stronę i resztę przekazał gai emu .Zrozumiano !!
- Hai  !! –  kiedy różowłosa spostrzegła całą góre papierów odezwała się – Hokage sama czemu tego tak dużo !!!?? To przecież zakrywa moją całą twarz-  jak ja to będę niosła, nie widząc nic –pomyślała sakura
 –Dasz rade , teraz ruszaj zanieść !! .Tylko szybko  bo mam ważną żecz tobie do przekazania.Nagle twarz hokage zmieniła się na smutną. Sakura tego nie zauważyła gdyż już wyszła z gabinetu brązowookiej.

U Naruto

Chłopak był już blisko posiadłości hokage , aż tu nagle jakaś postać upadła na niego .Była to dziewczyna o pięknych różowych włosach, i czerwonistych ustach.Wokół ich znajdowały się papiery , które  latały po wietrze .Chwila ta mogła trwać wiecznie dla niego,  czuł że skąd  kojarzy tą dziewczyne jakby cały czas znajdowała się w jego sercu , i Niechciała go opuścić. Postać pomału podniosła twarz , a on ujrzał śliczne szmaragdowe oczy i jej duże wypieki na twarzy.-Jaka ona śliczna , ciekawe jak się nazywa , czekaj….. czy… to…-Pomyślał jąkając się .Dziewczyna w pewnym momencie energicznie odskoczyła, od chłopaka .-Ja…a Prze… praszam … pana nie zauważyłam…..by..łam … rozmarz..o..n..a Gomen Ne
Różowłosa po chwili  stała się czerwona jak burak ,  naruto podziwiał jej piękne zielone oczy  które przykuły jego uwage. Dziewczyna  zaczęła zbierać kartki , znajdujące się na ziemi .Nagle blondyn się do niej odezwał
-Sa.. k..u..ra chan to ty, nie poznajesz mnie :D ?!!
Sakura
Na.r…u..to ?!-powiedziąła jąkając się –Te kreski , i te oczy to przecież naruto –pomyślała .Byłam zaskoczona , nie mogłam uwierzyć że tak się zmienił, wydoroślał , a nawet wyprzystojniał. Sakura co ty mówisz XD  on przystojny , co mi jest ?! Te dziwne uczucie w środku…
-Sakura chan jak cie dawno nie widziałem zmieniłaś się – powiedział chłopak , posyłając haruno najlepszy uśmiech jaki posiadał.-po co ci te papiery daj pomoge ci zbierać .Dziewczyna znów się zarumieniła.
-Naruto… ja niosłam papiery do kakashiego , ty również wydoroślałeś  !!-jaki on przystojny –pomyślała haruno
Chłopak pomógł różowłosej zbierać kartki , nie mógł uwierzyć że sakura chan tak się zminiła .Mógł stwierdzić że była sto razy ładniejsza , i doroślejsza .
-Ohayou musze iśc do tsunade zawiadomić ją o naszym przybyciu , może spotkamy się dziś na ramen, jak coś to nie randka  abyś nie była wściekła –kurczę naruto ty ją zapraszasz !!?!  sakurka jesteś cudna-pomyślał naruto .Dziewczyna na tą propozycje jeszcze bardziej stała się czerwona.Przypominała czerwoną róże tylko na twarzy.
-Sp..o…ko , to o 18:00 ohayou naruto .-powiedziała sakura

-Pa  Sakura-chan .Chłopak uśmiechną się i wysłał jej oczko.-Dziwne sakura-chan zgodziła się na ramen ze mną , tak normalnie to by mnie zatłukła na tą propozycje.
Każdy poszedł w swoją strone , Naruto do tsunade , sakura do kakashiego.Spotkanie  po dwóch latach rozłąki przyjaciół ,, znaczyło dla nich dużo .

Naruto

Chłopak doszedł do posiadłości hokage , zapukał do drzwi gabinetu babuni.
-proszę wejść –odezwała się brązowooka
-Witaj babciu wróciłem ,  niestety jiraya – sensei  nie przyszedł ze mną  ponieważ wolał iść…  Blondyn nie dokończył bo przerwała mu brązowooka.
-Jak mnie nazwałeś !!!!Naruto będziesz mieć przerąbane jak tylko wstane . Niebieskooki zaczą panikować , chodził w kółko.Ale było już za późno na jego ucieczke. Z brutalną siłą uderzyła go w lewy policzek.
-Ał……no przepraszam tsunade , tak mi się wymkło.-boże czemu kobiety mają taką siłe .My mężczyźni takiej nie mamy szkoda –pomyślał blondyn z smutkiem na twarzy .
-Dobrze przyjmuje przeprosiny , ale jak będziesz jeszcze tak mówił to zakaż dym razem będziesz dostawał w twarz .Zrozumiano !! .Miałeś dokończyć  gdzie jiraya ?.A jeszcze jedno widziałeś się z sakurą ?-odezwała się hokage
- Staruszek polazł do klubu  :D co po nim się spodziewać .A z sakurą się widziałem a co hm ?-odezwał się naruto .Sakura ten niesamowity moment gdy na mnie upadłaś –pomyślał

-Boże ,,,  do klubu  ten debil.. .Mam dla niej smutną wiadomość do przekazania.-odezwała się brązowooka-Sakura tak mi przykro że będziesz musiała to znosić że twój ojciec nie żyje ….-pomyślała tsunade .

Sorki za błędy .Następny rozdział w Sobotę .Paxx