sobota, 13 czerwca 2015
niedziela, 10 maja 2015
Rozdział V - Przygotowania
Hejka !!! i jest oto długo wyczekiwany rozdział . Postanowiłam że będzie trochę dłuższy . Życzę miłego czytania ^.^
-Mistrzu kakashi nie podsłuchujemy tylko... Obserwujemy gwiazdy patrz tam jest mały wóz ,a jest tam duży .-powiedział blondyn
-Naruto to jest gwiazdozbiór koziorożca a tam raka -.-.Tak mistrzu podsłuchiwaliśmy , ale dla informacji .-odezwała się różowołosa
Po
skończeniu rozmowy wszyscy udali się do swych domów . Oprócz Sakury która spała
u Naruto .Nasi dwaj bohaterowie kiedy doszli do domu pierwsze co zrobili to zjedli kolacje , umyli się a potem poszli spać .Oczywiście osobno . Noc
minęła szybko . Ponownie w Konohagakure zagościł cudowny dzień . Ptaki
ćwierkały , a słońce delikatnie padało na liście drzew . Krótko mówiąc wszędzie
tętniło życiem . Już od godziny
dziewiątej można było zobaczyć duże kolejki do sklepów i dzieci bawiące się na
ulicy .
Nasz
blondyn pomału wybudzał się z beztroskiego snu . Delikatnie otwierał swe
niebieskie paczydełka .W tym samym czasie zielonooka jadła śniadanie . Były to
placki z jabłkiem . Chłopak gdy tylko poczuł słodki zapach jedzenia, od razu
wstaną z łóżka . Blondyn szybko zbiegł na dół . Tam w kuchni zastał czytającą
Sakure. Dziewczyna była ubrana jeszcze w piżamę , a na jej głowie panował nie ład .Kiedy spostrzegła Uzumakiego jej wzrok ,powędrował
natychmiast na jego tors . Chłopak miał na sobie tylko bokserki . O dziwo Różowowłosa nic nie nie krzyczała na niego , że musi się ubrać . Widocznie
podobało jej się to . Blondyn był tym faktem zdziwiony .
Sakura
- Cholera jaka
głupia jestem , patrze się na niego jakbym chciała go zjeść . JAKA IDIOTKA ZE
MNIE !!!!!– pomyślała zielonooka. Po chwili dziewczyna wstała i poszła do
szafek skąd wyciągała różne składniki do ciasta .Blondyn ją uważnie obserwował
. Spoglądał na jej wszystkie ruchy. Różowowłosa chodziła w kółko , gdyż nie wiedziała
co jeszcze potrzeba jej do ciasta .Nagle niebieskooki się odezwał
-Co tam
będziesz pichciła ?! Dla mnie coś pewnie :D – odezwał się blondyn , po czym
wysłał chytry uśmieszek dziewczynie.
-Nie bądź
taki pewny siebie !! Idiota . Ciasto to robię na imprezkę dzisiaj .Czyżbyś zapomniał ?! –
powiedziała zielonooka
-Hmm… nie
zapomniałem , tylko tak się droczę :D .
Jakie to ciasto będzie robić Sakura chan ?! – odezwał się niebieskooki .
- To
będzie sernik . Bo nic innego nie umiem piec . Musze się trochę poduczyć się gotowania
– powiedziała smutna zielonooka . Dziewczyna nagle przypomniała sobie o swoich
rodzicach . Potrzebowała ich , byli dla niej niezastąpieni . Nie umieli dobrze
czegoś nauczyć , ale miała przy tym zabawę . Mama nauczyła ją piec tylko jednego
ciasta , a więcej już nie zdążyła . Wstydziła się że u mnie tylko piec jedno .-
Mamo , tato tęsknie !! –pomyślała . A następnie zaczęła cicho łkać. Chłopak natychmiast to zauważył
, więc podszedł do niej od tyłu . Nie bał się konsekwencji . Musiał ją jakoś
pocieszyć , wiedział co teraz czuje i
rozumiał ją . Nagle niebieskooki się odezwał .
-Sakura
chan nie płacz , rodzice na pewno się znajdą. Nie zamartwiaj się .Czy mogę ci
pomóc piec ciasto , będzie ci lepiej w moim towarzystwie . – powiedział blondyn
. Różowowłosa przytaknęła głową , na tak
. Następnie chłopak spojrzał na kartkę składników po czym wyciągną resztę . W
tym czasie zielonooka włączyła mikser ,
i zaczęła ucierać żółtko z cukrem waniliowym na puszystą masą .Niebieskooki
dodał ser a potem budyń , ale niestety po jego otwarciu delikatnie wybuchł na
ich twarze . Oboje zaczęli się głośno śmiać . Sakura nie mogła wytrzymać ze
śmiechu .
- hahaha ,
jakbyś widział naruto swoją minę !!! no
nie mogę jestem cała brudna w proszku – odezwała się śmiejąca zielonooka
- Jaka ty słodka
jesteś kiedy masz całą białą buzie i gniewasz się.!! Taka królewna która za bardzo
przypudrowała się !! hi hi – powiedział
blondyn . Dziewczyna już się szykowała aby go uderzyć , ale niestety przerwał
jej robiąc słodką minkę kotka i przy tym mówiąc – Kawaiii !! Sakura chan :* .
-Oki
daruję ci dzisiaj , ale pamiętaj że jeszcze raz to się powtórzy to twoja słodka
buźka będzie poobijana !!! Oki ?! .
Dobra na czym my stanęliśmy ?! –odezwała się uśmiechnięta Różowowłosa
-Oki doki
sierżancie !!! Melduję szanowną panią że skończono misje na dorzucaniu budyniu
do tajemniczej masy !!
-Dziękuje
snajperze :* To teraz musimy dodać pianę z białek do masy serowej . Oki ja to
zrobię , a ty weź dużą tortownice i wyłóż papierem do ciasta .Zrozumiano !!-
odezwała się zielonooka
-Tak
kochana Sakura chan – powiedział blondyn . Chłopak starannie wyłożył tortownice
papierem . Nie potrzebne rogi obciął ,
aby zachować ładny kształt . Natomiast posiadaczka różowych włosów wymieszała
delikatnie masę , a następnie się odezwała do niebieskookiego .
-Świetnie
Naruto kun , to teraz blondynku wyłóż na dnie tortownicy biszkopty - powiedziała czarującym głosem .
Niebieskooki był pochłonięty radością – Czy sakura chan powiedziała naruto kun
!!! co raz bardziej za tobą szaleje !!!
– pomyślał a następnie wzią się za układanie . Był rozkojarzony , tym co do
niego powiedziała . Cały czas myślał o niej . Nie dbale układał biszkopty ,
ponieważ był wpatrzony w prawdziwe piękno co się znajdowało koło niego . – Nie
mogę się doczekać tej imprezki i tej naszej wspólnej misji Sakurka – pomyślał .
Nagle z
jego rozmyśleń wyrwał go piękny głos .
-Naruto hallo !!
Jak ty to układasz , zmuszasz mnie abym na ciebie krzyczała !! DAJ MI TO !! pomogę ci. Oj ty fajtłapo ^.^ -
powiedziała zielonooka . W czasie układanie ich ręce spotkały się ze sobą trzy
razy . Za każdym razem czerwienili się i odpowiadali do siebie szczerym
uśmiechem . Gdy skończyli układać , zielonooka rozlała masą na biszkopcikach a
chłopak w tym momencie włączył piekarnik na 170 stopni . Następnie ciasto razem włożyli do
piekarnika . Na ich twarzach było wyczytać zmęczenie .
-Oh .. w
końcu skończone hi hi , teraz ma się piecz 40 minut . To czekamy - odezwała się Zielonooka
-Chodź na
telewizor obejrzymy jakiś horrorek :D –powiedział niebieskooki
-Oki doki
– odpowiedziała Różowowłosa . Oboje usiedli na kanapie . Dziewczyna usiadła od
niego dwadzieścia centymetrów aby zachować przestrzeń osobistą . Blondyn
włączył telewizor . Razem podjęli decyzje co będą oglądać . Bez żadnej
sprzeczki . Wybrali horror pt : ,,Obecność’’ . Pierwsze minuty były spokoje ale
już w połowie zaczęło być nie miło . Dziewczyna na początku tego nie ukazywała
że się boi , ale potem BOOM wystraszona zaczęła się kleić do Blondyna .
Niebieskooki czuł się jak w niebie gdyż jego ukochana przyjaciółka mocno
przytuliła się do niego . Nagle odezwała
się Różowowłosa
-Masakra
, ten horror .. Ciarki mam na plecach .
Oki minęło 40 minut idę wystawić ciacho !!
-To czekam
na ciebie Sakura chan , za ile mamy imprezkę u Ino ?!- powiedział blondyn .
-Kurczę za
dwie godzinki !!! To idę szybko wystawić
ciasto a potem biorę się za szykowanie i ubieranie !!! Ale Kuźwa ja u ciebie nic nie mam XD Bo mam w swoim
domu XD. Ok to idę do Ino. Ona mi coś pożyczy !! – odezwała się Zielonooka .
Dziewczyna była wściekła że musiała zgubić klucz . Przez to nie mogła wejść do
swojego domu po ubranie .
Sakura
poszła do kuchni wystawić ciasto .- muszę przyznać że spoko mi wyszło ?!-
pomyślała – Następnie tortownice z ciastem położyła na kuchence aby ostygło . Dziewczyna po tym szybko wyszła
z domu i pobiegła do swojej przyjaciółki . Zapukała kilka razy . Nagle ujrzała
Ino całą ubraną i umalowaną . Była gotowa na imprezkę . Niebieskooka wpuściła
swego gościa po czym się odezwała .
-Hejka ,ty
jeszcze nie gotowa !!
-No ..
wiesz , jak ja mam być…. jak nie mam
dostępu do domu . Pożyczysz mi jakąś sukienke :3 i czy mogłam bym się u ciebie
umyć , bo nie będę latać w tą i z
powrotem .?!!- powiedziała zielonooka
-Oki doki
, jakbym mogła odmówić mojej najlepszej
przyjaciółce :D Oj kochana no to chodźmy na górę .Ruszamy !!! – odezwała się
Blondynka . Dziewczyny energicznie pobiegły na górę . Pierwsze co zrobiła Ino to
zaczęła wybierać sukienke dla swojej przyjaciółki. Sakura w tym czasie brała
prysznic . Gdy wyszła Ino krzyknęła na cały dom ?!!
-Patrz co
znalazłam kochana ta sukienka jest idealna na ciebie !?? – Sukienka była cała
zielona z wyciętym sercem na plecach . Jej dolna część wykonana została z tiulu
sięgała ona do połowy ud .
-Jest piękna skąd masz taką ładną sukienkę !!!
–powiedziała zaszokowana Zielonooka
-Od mamy dostałam ją , ale nigdy mi nie pasowała . Na
ciebie będzie boska , idealnie pasuje do
twoich oczu . – odezwała się Ino
- Kochana
muszę przyznać że masz gust :* , to daj tą sukienke założe ją -powiedziała różowowłosa . Blondynka podała suknie
przyjaciółce . Sakura w zaledwie dwie minuty , pojawiła się koło blondynki
ubrana .
-JAKA PINKA !!!
Ale będzie miał minę Naruto jak cię zobaczy , bezcenną . Będzie chciał
za ciebie wyjść , mówię ci to !!:D –
odezwała się Niebieskooka
- INO TY
ŚWINIO , przerażasz mnie !! – powiedziała zbulwersowana Zielonooka
- Ja tylko
stwierdzam fakty :D Wiesz co , mam pomysł . Zadzwonię do Naruto aby on
przyniósł te ciasto . Dzięki temu nie będziesz się mu wcześniej pokazywała , i
ja też zobaczę jego minę :3 – odezwała się blondynka
- Oki doki
to dzwoń , a ja w tym czasie idę się umalować – powiedziała Różowowłosa . A
następnie znikła za drzwiami łazienki .
Ino
-No cześć
naruto tu Ino , mam prośbę do ciebie
-Hmm..
jaką ?
-Mógłbyś
przynieść ciasto , bo Sakura zbytnio nie może ubiera się , wiesz babskie
strojenie – powiedziała Blondynka
- No
ok , a mogę przyjść wcześniej do was , bo już jestem gotowy :D – odezwał się Niebieskooki
-Nie ,,,
Naruto za godzinę dopiero . Punktualnie o 18 :00 , bo my się jeszcze ubieramy . To pa
do imprezki pamiętaj ciacho – odezwała
się Ino a następnie się rozłączyła .
Nagle z łazienki wyszła Zielonooka .Przyjaciółce szczęka opadła z wrażenia .Różowowłosa
miała pomalowane rzęsy , oczy i usta . Usta były koloru różowego , a na
powiekach znajdowały czarne kreski . Jej przyjaciółka wyglądała cudownie .
-Sakura ,
ja ty się odpicowałaś cholera ładniej niż ja – odezwała się blondynka ze
smutkiem .
-Oj nie
przesadzaj mała, moim zdaniem razem wyglądamy ładnie –powiedziała zielonooka .
Naruto
Pomału
dochodziła godzina osiemnasta , nasz blondyn siedział wciąż na kanapie i
oglądał telewizje . O tej godzinie nic ciekawego nie leciało tylko jakieś
telenowele . Ale i tak to oglądał . Nie był tym zbytnio zaciekawiony . Oglądał
to dlatego że nie miał co robić . Z nie cierpliwością czekał aż zegar wybije
osiemnastą . Nagle po chwili spojrzał na godzinę . Była tam 17 : 58 . Zgasił
telewizor ,poszedł do kuchni po sernik , a potem wyszedł z domu .Szedł powoli ,
bo wiedział że na pewno zdąży . Wszedł jeszcze do sklepu po dwie butelki sake ,
gdyż miał po drodze .Gdy doszedł do celu , zapukał trzy razy . Ku jemu
zdziwieniu drzwi otwarła Sakura . Był w szoku -
Bozie jaka piękna !! –pomyślał
-H…e..jka
..Sak..ura ch..an , ba…rdzo ład..nie wygl..ądasz !! - powiedział blondyn . Nie mógł nic z siebie
wydusić .
- Hejo
Naruto dzięki , ty też się ładnie ubrałeś .Wejdź . Proszę daj ciasto i sake
zaniosę do kuchni .Niebieskooki podał rzeczy zielonookiej .A następnie poszedł
za nią do kuchni .
-Hejka Ino
, czy coś wam pomóc dziewczyny ?! –odezwał się Naruto
-Nie ,
poradzimy sobie . Idź sobie usiądź w salonie ! –powiedziała Błekitnooka
.Chłopak nic nie mówiąc poszedł do salonu .Usiadł i zaczą głęboko rozmyślać –
Ciekawe gdzie Sakura chan usiądzie musze usiądz koło niej – pomyślał . Nagle
usłyszał głosy z korytarza . Należały one do Kiby , Hinaty , Shino ,Lee, Ten
ten , Shikamaru ,Choji .
-No to
zaczynamy imprezkę !!! :D – krzykną Kiba
Czy byście chcieli , aby coś się wydarzyło na misji np : Sasuke się pojawił czy ktoś inny ?! . Nie obiecuję kiedy rozdział ale będzie na pewno :D . A jeszcze jedno czy zmienić wygląd bloga co się nie podoba !?, liczę na szczere komentarze .Paxxx
sobota, 25 kwietnia 2015
Rozdział IV - Pieczęć stu
Oto długo wyczekiwany rozdział życzę miłego czytania :)
-Tak chciałabym naleśniki , jak nie umiesz to zrób coś
innego – powiedziała po czym znikła za drzwiami .A on wykrzykną .
-Nie bój się sobie dam radę , naleśniki umiem .Zrobię
ci najlepsze pod słońcem .
Naruto
Chłopak zaczą piec naleśniki .Wszystkie składniki
przyszykował sobie wcześniej , szło mu nawet dobrze .Z wyjątkiem jednego że
cały czas przeszkadzał mu ból prawego ucha .Gdy wypiekł już wszystkie naleśniki
podszedł do lustra , gdzie uważnie się przyjrzał źródłowi bólu .Ucho było całe
napuchnięte , i czerwone .
-Ale spuchło , dobrze że krew nie leci uff. Ciekaw
jestem kiedy Sakura chan przyjdzie ?!. Poczekałbym na nią z jedzeniem ale
jestem głodny ,i to strasznie więc muszę szybko zjeść te
naleśniki.-pomyślał niebieskooki . A następnie wzią się za jedzenie śniadania,
na jego twarzy można było wyczytać spokój i radość .Jadł uśmiechnięty , pomału
w jego brzuchu zanikał dźwięk głodu .Gdy skończył jeść , poszedł pozmywać brudne
naczynia .Po chwili koło niego pojawiła się ubrana Różowowłosa .
-M... naleśniki jak pysznie wyglądają , ale zanim zjem
pokaż mi twoje czerwone ucho !Naruto usiądź bo inaczej nic nie zobaczę ,jesteś
za wysoki!! – odezwała się różowowłosa .Blondyn na wydany rozkaz , usiadł . A
potem pochylił głowe do tyłu . Dziewczyna przez minute przyglądała się uchu ,
była zdziwiona. Nagle zaniepokojony niebieskooki się odezwał się.
-Sakura chan , co się stało nic nie mówisz .Czy jest
tak źle z moim uchem, co jest hallo !!! –Zielonooka była wciąż zamyślona , nie
zwracała uwagi że ktoś do niej mówi . Blondyn starał się ją wybudzić , jakby z
transu .Machał rękami a nawet śpiewał . Nagle po pięciu minutach
energicznie ocknęła się z letargu . A następnie przemówiła.
-Naruto .. według moich rozmyśleń , masz zdolność do
szybkiej regeneracji .Jesteś wspaniały , i możliwe że zostałeś jedyną osobą o
takiej zdolności .Ale z czego co dawno czytałam , wiem że twoja
regeneracja się spowolni kiedy będziesz używał dużą część czakry .Musimy to
szybko powiedzieć Tsunade .
-Ale fajnie , czyli to znaczy że ty już mnie nie
będziesz leczysz swą medyczną techniką ?!! – powiedział niebieskooki
-Zależy w jakiej jesteś sytuacji Naruto , zobacz twoja
regeneracja ta trwała gdzieś dwadzieścia minut .A jeżeli będziesz brał udział w
jakieś walce będzie spowolniona bo możesz zyskać większe obrażenia , i wtedy ja
muszę ci pomóc . Rozumiesz !!Oki biorę się za jedzenie naleśników , ale się
rozgadałam .-odezwała się Różowowłosa .
-Hm…. To tak jest :D .Sakura chan co będziesz robić
jak skończysz jeść naleśniki , bo mogliśmy się przejść do parku –powiedział
niebieskooki a potem się szeroko uśmiechną do dziewczyny .
-Niestety Naruto idę do Ino , może jutro się
przejdziemy .A bym zapomniała za dwa dni mamy misje . Jest ona rangi B to się
ciesz..i wyruszamy z kapitanem Yamato o godzinie siódmej .A wiesz będziemy mieć
nową osobę w drużynie siódmej ,jakiś chłopak z korzenia . – odezwała się szybko
zielonooka .Dziewczynie trudno było złapać powietrze , aż nagle w czasie
jedzenie utkną jej kawałek naleśnika w przełyku .Różowowłosa wstała a następnie
zaczęła energicznie wymachiwać rękami jak szalona .Blondyn domyślił się co jest
jemu przyjaciółce , więc uderzył ją pięć razy w plecy i kazał unieść ręce
.Dziewczyna natychmiast uśmiechnęła się do niebieskookiego i powiedziała .
-Dziękuje ci Naruto , widzisz…. kiedy jem i
równocześnie gadam to potem mam za swoje .Jeszcze raz dziękuje ci , ale …
ze …mnie GAPA !!.-wykrzyknęła Sakura
-Nic się nie stało , zdarza się .Ja akurat tak często
mam .Kurczę jak się ciesze że w końcu będzie jakaś misja, ciekawi mnie
nowy członek do naszej drużyny … na pewno nie zastąpi Sasuke …-odezwał
się Naruto a potem posmutniał.
-Wiadomo że nie zastąpi Sasuke kun on był jedyny w
swoim rodzaju !!!.Oki zbieram się do Ino ,jeszcze raz dziękuje –powiedziała
zielonooka .Dziewczyna następnie podeszła do Naruto , i u pocałowała go w lewy
policzek .Naruto wyglądał jakby ktoś na niego rzucił czar ,,drętwote’’
czyli czar powodujący oszołomienie , i brak ruchu .Chłopak stał tak dobre parę
minut .Nie zauważył jak jego piękność wychodzi z domu, ponieważ był zbyt
wpatrzony w ziemię .
Sakura
Różowołosa kunoichi szła uliczkami Konochy , była
coraz bliżej domu swej przyjaciółki .Dziewczyna nie mogła się wręcz doczekać
kiedy zobaczy swą kochaną blondynke .Miała do siebie pretensje po tym co
zrobiła , nie wiedziała czy to z przymusu czy to z …m..iłości .Cały czas
siebie okłamywała mówiąc myślach ,, Ja go przecież nie kocham ‘’ .Doszła do
wyznaczonego celu .Pierwsze co zrobiła to zapukała , niestety nikt nie usłyszał
więc ponownie zapukała . Po chwili zielonooka usłyszała jak ktoś
biegnie po schodach .W momencie pojawiła się Ino przy drzwiach a potem je
otwarła .
-Hejka Sakura , proszę wejdź .Powiem ci nie
spodziewałam się ciebie dzisiaj nawet nic nie zadzwoniłaś .Mogłaś mnie
uprzedzić to kupiłam bym jakieś chipsy czy ciastka. Powiedz mi kochana co ty
taka smutna jesteś – odezwała się blondynka. Dziewczyny usiadły wygodnie na
kanapie w salonie .Ino włączyła telewizor , a następnie poszła do kuchni po
picie .Niestety nic nie znalazła więc sięgnęła po jabłka. Obrała je starannie i
włożyła do sokowirówki. Gdy sok był już gotowy , przelała go do wysokich dwóch
szklanek .A potem zaniosła je na tacy i postawiła na małym stoliku w salonie
.Gdy zielonooka spostrzegła przyjaciółkę odezwała się .
-No więc… dzisiaj pocałowałam Naruto w
policzek…to było jakby podziękowanie za uratowanie życia .Bo widzisz twoja
kochana gapa zachłysnęła się naleśnikiem …
-Sakura to przecież dobrze czy źle że
pocałowałaś Naruto ?! Nie rozumiem –powiedziała blondynka jednocześnie
popijając sok .
-BO JA NIE WIEM CZY JA COŚ DO NIEGO CZUJĘ !!! PYTAM
SIĘ TAK DO SIEBIE CAŁY CZAS .I nie mogę uwierzyć że zakochałam się w tym
palancie .-odezwała się zielonooka
-O czy moja kochana wysoko czoła dziewczynka ,
przyznała się że zakochała się w NARUTO !!!!!-powiedziała posiadaczka
błękitnych oczu , a po chwili zaczęła się głośno śmiać .
-INO TY ŚWINIO to nie jest śmieszne do cholery , no
dobrze zakochałam się w Naruto przyznałam się !!-odezwała się rozwścieczona
zielonooka .I po chwili uderzyła mocno w stół , natychmiast blondynka przestała
się śmiać .
-Oki.. sakura nie bądź zła , tylko nie połam mi
stolika bo mnie tata zabije !. Śmieszy mnie to że moja Sakurka w końcu
przejrzała na oczy , i spostrzegła głupiutkiego blondynka .Ciesze się z tego
!!! Mam pomysł Sakura co ty na to żeby zrobić taką opóźnioną imprezkę z
okazji powrotu Naruciaka . Będzie fajnie !!! My razem zaprosimy dziewczyny a
np.: Kiba zaprosi chłopaków .Zgadzasz się !!??
-Spoko mi pasuje :3, to zadzwoń do Kiby aby zaprosił
chłopaków .-powiedziała z uśmiechem Różowowłosa .Ino wykręciła numer do Kiby ,
gadała z nim parę minut . W tym czasie Sakura kończyła sok zrobiony przez
przyjaciółkę .Posmakował jej bardzo więc wypiła też sok blondynki. Gdy
błękitnooka przestała rozmawiać odezwała się
-No więc Kiba zaprosi chłopaków tylko jutro , bo już
jest ciemno . I wiem że będzie ich prosić o godzinie dziewiątej .
-To zrobi pobudkę Naruto .Niestety ja muszę już
uciekać kochana późno już , do jutra –powiedziała zielonooka .Szła w kierunku
drzwi wyjściowych , gdy je otworzyła ujrzała niebieskookiego .Chłopak trzymał
rękę na dzwonku .
-O.. Sakura chan no widzisz , nie chciałem byś wracała
sama po nocy więc przyszedłem .-odezwał się zawstydzony niebieskooki
- To fajnie nie będę iść sama !! To narka
kochana do jutra , przyniosę coś do jedzenia !!! –powiedziała Różowonosa
-Pa pap kochana –odezwała się blondynka , jednocześnie
zamykając drzwi .
Naruto
Szli razem przez uliczki konochy - ta chwila była
boska .Miałem ją blisko siebie ,, ciekawe czy coś do mnie chociaż czuję –
pomyślał niebieskooki.
- Sakura chan może pójdziemy przez park do domu
?!-powiedział blondyn
-Oki !! .Naruto miał cie kiba zaprosić ale ja to
zrobię , no więc zapraszam cię na imprezę do Ino .Odbędzie się jutro o
szesnastej .-odezwała się zielonooka
-spoko , na pewno przyjdę .Ej powiedz mi co ty na to
przynosisz , bo z ino coś gadałaś ?!
-Co ty taki ciekawski , jak zrobię to zobaczysz
na pewno coś pysznego !!-powiedziała dziewczyna ,a potem wystawiła
mu język .
-będę cierpiał !!! bo nie chcesz mi powiedzieć co
będziesz robić !!!-odezwał się niebieskooki .Gdy pomału zmierzali do wyznaczonego
celu , nagle usłyszeli dwa znajome głosy .Dochodziły one zza drzew .Spostrzegli
i zobaczyli postać o siwych włosach i szczupłej budowie i drugą o
krótkich brązowych włosach i niskim wzroście .Obojga to zaciekawiło kto to może
być . Po chwili usłyszeli
-Wiesz że z drugiego wymiaru uciekł Memma
….Uzu.. podobno to jakiś szaleniec .Szuka on III posiadacza mocy
pieczęci siły stu , wiadomo że I jest Mito Uzumaki , II jest Tsunade ale
mito nie żyje a Tsunade jest za stara więc szuka III posiadacza pieczęci ale
młodego. Niewiadomo co chce mu zrobić . Ale to jakiś psychol bo drugi wymiar
jest najbardziej pilnowany . –odezwał się siwowłosy mężczyzna .Naruto i Sakura
poznali po głosie że to ich sensei , ale milczeli wciąż ukryciu .
-To bardzo dobry z niego Shinobi , jeżeli okiwał straż
. –powiedział brązowowłosy
-Coś czuję że ten III posiadacz mocy stu to jest
dziewczyna .No to spadam nara , miej oczy szeroko otwarte Yamato .Ten szaleniec
może być wszędzie –odezwał się Kakashi
-Oh.. przyjacielu ja mam zawsze otwarte oczy . Buu..
narazie–powiedział Yamato , następnie znikając w szarej mgle .Kakashi wiedział
że ktoś go obserwuje wiec zaszedł ich od tyłu .
-O witajcie moi kochani uczniowie ! Ładnie tak
podsłuchiwać .-odezwał się Siwowłosy .Sakura i Natuto w tym samym czasie
poskoczyli do góry ze strachu .
-Mistrzu kakashi nie podsłuchujemy tylko...
Obserwujemy gwiazdy patrz tam jest mały wóz ,a jest tam duży
.-powiedział blondyn
-Naruto to jest gwiazdozbiór koziorożca a tam raka
-.-.Tak mistrzu podsłuchiwaliśmy , ale dla informacji .-odezwała się różowołosa
Podobało się :). Nie obiecuję kiedy następna notka może sobotę albo w niedziele Paxxx
niedziela, 19 kwietnia 2015
Gdzie weno jesteś !!!
Niestety , rozdział będzie w Środe lub Poniedziałek . Napewno postaram się aby był dłuższy .Cierpię na chwilowy brak weny , wybaczcie .
Paxxx
Paxxx
sobota, 11 kwietnia 2015
Rozdział III - Misja ?
Przepraszam za opóźnienie mówiłam że w wtorek , ale niestety nie miałam czasu musiałam się uczyć na sprawdzian .
Sakura gdy zobaczyła słodko śpiącego niebieskookiego wyłączyła telewizor , a następnie przykryła go kocem .Zielonooka poszła spać do jego łóżka i zasnęła w objęciach morfeusza.
Nastał
nowy dzień , słońce pomału wspinało się po niebie .Nasza różowowłosa kunoichi
pomału budziła się z błogiego snu .Dziewczyna po paru minutach otworzyła swe
szmaragdowe oczęta , po czym wstała i poszła do łazienki . Tam załatwiła wszystkie swe
potrzeby fizjologiczne. W tym samym czasie blondyn wybudzał się z głębokiego snu. Pierwszą rzeczą o jakiej
pomyślał była sakura .Była to jedyna
istota na ziemi, którą ubóstwiał stukroć bardziej niż ukochany ramen. –Tylko chwila
! Czy to co wydarzyło się wczoraj było prawdą ? Czy naprawdę spędziłem miły
wieczór z nią? .Może to był tylko sen , piękny na dodatek …….-pomyślał
.Zrywając z siebie resztki snu popędził do swojej sypialni , jednak ku swojemu
rozczarowaniu nie zastał tam zielonookiej . Nagle usłyszał dźwięk dochodzący z
łazienki . Następnie instynktownie
schował się pod łóżko. Niczego nie świadoma różowowłosa rozejrzała się po
pokoju , po czym zeszła do kuchni.
Naruto
-Sakura
chann….. !!!to nie był sen :D – pomyślał niebieskooki . A potem na jego twarzy
pojawiły się spore rumieńce .Wyskoczył szybko z pod łóżka i wydał okrzyk.
- Sak….ur…Ra….
chan jak się spało ?- odezwał się blondyn
Po paru
sekundach znalazłem się koło Sakurki .Spostrzegłem że zielonooka coś gotuje
.Była to jajecznica ze szczypiorkiem . Na sam widok jedzenia oblizałem swe
suche usta .
-O Naruto
wstałeś !Nareszcie gotuje jajecznice na śniadanie.-Po chwili przeniosła wzrok
na niebieskookiego , a potem wykrzyknęła-
Naruto idź się UBIERZ NATYCHMIAST
!!!- Nagle twarz różowłosej przybrała kolor czerwony. Sakura nie mogła się
przestać patrzeć na jego umięśniony tors- Boooże spaliłam buraka , jak on bosko wygląda czerwonych
bokserkach . Co ja bredzę !!!!-pomyślała
-A no
zapomniałem …. się ubrać ! –odezwał się po czym się zaczerwienił się ze wstydu.
– Jaki ja !!!! sakura widziała mnie w
bieliźnie !!! głupek!!! –pomyślał
blondyn .Następnie szybko ruszył w kierunku łazienki gdzie umył się a potem
ubrał .Gdy zszedł już na dół nikogo tam nie zastał . Znajdowała się tam tylko
kartka i gotowa jajecznica .Na kartce było napisane :
Naruto musiałam iść do hokage w ważnej
sprawie, następnym razem zjemy razem. Jajecznica jest na patelni , odgrzej
sobie bo pewnie już wystygła .
Sakura
Nagle
chłopak posmutniał .Było mu szkoda że nie zjadła z nim śniadania . Leniwie
włączył gaz .Stwierdził że jajecznica sama się upiecze więc poszedł na
telewizor . Siedział tam 20 minut oglądając jakiś serial.-Kurde co ja miałem
zrobić , N…..ooo TAK JAJECZNICA ?!!!! SIĘ
PIECZE JA SIEDZĘ NA TELEWIZORKU –pomyślał .Gdy szedłem do kuchni poczułem nie
miły zapach , domyślałem się co to .Po czym pobiegłem do patelki .Zobaczyłem
tam popiół , czyli jajecznice przypaloną . –Jaki ze mnie kucharz znakomity !!!
, idę na ramen !.Następnie chłopak wzią patelkę i wyrzucił jej zawartość do
kosza . A potem wyszedł z domu i
zmierzał w kierunku budki Ichiraku na swoją ulubioną potrawe . Po dotarciu do
celu zamówił sobie cztery miski ramenu .-Ciekiewe co tam porabia Sakura chan ,
i poco zawołała ją hokage . Może jakaś misja !!?? Fajnie by było –pomyślał jedząc ramen .
Sakura
Dziewczyna
już znajdowała się w budynku hokage . Gdy już była koło drzwi zapukała .
-kto to ? –
odezwała się brązowooka. Zielonooka weszła do gabinetu . Tsunade na jej widok się
uśmiechnęła –No Sakura już jesteś , mam dla was bardzo trudną misję .Będzie ona
polegała na przetransportowaniu ważnych zwojów z świątyni Uzumakich do wioski
piasku .Są one potrzebne Garze do zapieczętowania Bijū w pewnym chłopcu. –powiedziała
blondynka
-Hai ! a
jaki poziom tej misji i kiedy będzie ?.-odezwała się różowowłosa kunoichi , po
czym układając swe włosy .
-Jest do
misja rangi B , i odbędzie się ona za dwa dni . Idziecie na tą misję z kapitanem Yamato .A no bym zapomniałam
dochodzi wam nowa osoba do drużyny siódmej , jest to jakiś chłopak z ANBU .-powiedziała
brązowooka
-A to
fajnie , a czemu Yamato idzie z nami a
nie Kakashi !! przecież on jest naszym sensei ?!!-gdy odezwała się zielonooka
przypomniała sobie co jeszcze miała spytać się tsunade. Nagle po twarzy różowowłosej
spłynęła samotna łza a potem powiedziała – A co z moimi !! rodzicami , są jakieś
o nich wiadomości . I kiedy misja poszukiwawcza ?!
-Po
pierwsze bo Yamato zna techniki aby uspokoić Naruto kiedy nawiedzi go dzięwięcio ogoniasty .A po
drugiego mam dla ciebie jedną ważną informacje na temat twojego taty ,
znaleziono jego ciało i będzie niebawem przetransportowane do nas .Nie wiadomo
co z twoją mamą , szukamy jej nadal .Misja poszukiwawcza będzie za dwa tygodnie
jak ANBU nie znajdą jej. Przykro mi Sakura że tak to wszystko długo trwa …-odezwała się brązowooka .Widziała doskonale
smutek zienonookiej , jej tęskonote za rodzicami .
-Dobrze ,
powiadom mnie jak będą informacje na temat moim rodziców – odezwała się z
smutkiem .W tym momencie dziewczyna była
wściekła na siebie że nie mogła nic w tej sytuacji zdziałać .Ale jednakże
odczuwała w sercu wielką rozpacz , że ich rodziców nie ma przy niej i…. moż…e
nigdy już nie …być….Następnie smutna różowowłosa pożegnała się z Hokage , i
rozpaczą biegła przez siebie . Nagle znalazła
się w czyjś ramionach , podniosła głowę i dostrzegła wielki uśmiech i charakterystyczne
kreski. Był to Naruto.
Naruto
-Sakura
chan czemu płaczesz , proszę cię nie płacz na pewno znajdą się twoi rodzice
.Nie lubię gdy moja księżniczka tak
płaczę .-odezwał się blondyn. Po czym wysyłając duży uśmiech zapłakanej
dziewczynie. Gdy zielonooka usłyszała jego słowa jeszcze bardziej się do jego wtuliła
jednak jeszcze płacząc. Przy nim czuła się bezpiecznie , lubiała go bardziej
niż przyjaciółka , lecz nie potrafiła mu powiedzieć że go ….kocha… Chłopak czuł
się wspaniale , w jej objęciach .Na samą
myśl że Sakura chan go przytuliła zaczą się bardzo rumienić .Nagle na chwile
odpłyną w marzenia i zemdlał . Różowowłosa gdy zauważyła że chłopak nie oddaje
jej uścisku wpadła w panikę .Nie wiedziała co mu może być .Położyła go na ziemi
, i przykucnęła nad jego ciałem po czym
się odezwała
-Naruto
kun co ci jest , halllo Naruto !! .Dobrze przestane płakać , tylko wtawaj , Naruto …-odezwała
się zielonooka . Na jej twarzy znowu zagościły łzy , kapały one na jego ubranie
.Niebieskooki pomału wybudzał się z krainy marzeń był on jeszcze czerwony .Ale
gdy spostrzegł płaczącą zielonooką nad jego ciałem jeszcze bardziej się
zarumienił .Chłopak po chwili dotchną
policzka różowowłosej , gdy ona zobaczyła że chłopak się obudził przytuliła go
jak najmocniej .
-Naruto
myślałam……że coś ci się stało –odezwała się zielonooka z troską.
-Hm.. nic
mi nie jest tylko zasłabłem –powiedział zakłopotany blondyn ,po czym przeczesał
swą czuprynę . Nagle dziewczyna wzięła jego głowę położyła ją na swoje kolana .A następnie
zaczęła się bawić jego włosami .Naruto
nie wiedział co się dzieje , nie wierzył własnym oczom co widział –Sakura chan…!!!
Bawi się moimi włosami ,czy to sen , czy ja się czegoś opiłem !! –pomyślał niebieskooki
.Oboje byli w siebie wpatrzeni .Nie zwracali uwagi na to że byli w parku i że
ludzie się na ich gapią .Niebieskooki chciał pocałować Sakure aby nie płakała ,
ale przerwał im kakashi .Szybko od siebie odskoczyli jak poparzeni .
-O
witajcie czy w niczym nie przeszkadzam , ohayou Naruto kiedy wróciłeś ?-odezwał
się sensei. Sakura i naruto byli czerwoni i zawstydzeni .Nie wiedzieli co
powiedzieć.
-N..o..
wróciłem wczoraj sensei –odpowiedział zawstydzony Naruto. Potem spojrzał on na
zielonooką , była ona wpatrzona w ziemię.
-Ja już
idę , no to pa. Nie chce wam przeszkadzać-powiedział uśmiechnięty siwowłosy .Po
chwili ich sensei znikł w chmurze dymu .
-Sakura
chan znalazłaś te klucze od domu ?Bo jak nie to możesz przenocować u mnie –Kurczę
było tak blisko aby pocałować Sakure !!! czemu mi się to przytrafiło –pomyślał blondyn
-Niestety
nie znalazłam ,szukałam wszędzie mówię ci Naruto i nic –odezwał się różowłosa a
potem wysłała mu najsłodszy z uśmiechów jakich posiadała .Następnie ruszyli w
drogę powrotną do domu (Naruto) uliczki konochy były rozświetlone ,ludzie siedzieli w barach i na
ławkach .-Czy dzisiaj jest jakiś wyjątkowy dzień że wszyscy wyszli o tej późnej
godzinie na dwór ,dla mnie jest .,, a
dla ich?.-pomyślał niebieskooki. Po dziesięciu minutach byli już ukochanym domu
.Sakura pierwsze co poszła do łazienki a Naruto poszedł zjeść gotowy ramen w
pudełku .Gdy blondyn skończył pałaszować ramen poszedł na górę.Był ciekawy co
tam robi zielonooka w łazieńce tak długo
.Kiedy niebieskooki znalazł się pod łazienką przyłożył ucho do drzwi i nasłuchiwał co się
tam dzieje .Usłyszał śpiewającą sakure .Od
razu się zaczerwienił i wzdychał na sam dźwięk jej głosu- Aj……Sakura chan…!!-pomyślał
.
Sakura
Gdy brałam
prysznic poczułam że ktoś znajduje się za drzwiami .Więc chciałam dać mu
nauczkę za podsłuchiwanie .Wyszłam delikatnie z kabiny cały czas śpiewając ,
zostawiłam wodę aby wciąż leciała .Następnie owinęłam się w ręcznik , a potem z
całej siły otworzyłam drzwi . Mój zbok padł na podłogę .
-Oj ,,
Naruto nie można podglądać , dasz mi tą
piżamę co miałam wczoraj ?- odezwała się różowołowsa .Chłopak się zaczerwienił a
następnie powiedział.
-Sa..ku..ra
chan ja nie podglądy wałem na drzwiach znajdowała się mucha i chciałem ją zabić,,,
już ci daję piżamkę- Naruto jaka wymówka na pewno w to uwierzy ,,, Ale bosko
wygląda w tym ręczniku !!-pomyślał .Po czym blondyn poszedł do szafy , znalazł
piżamę a potem dał różowowłosej .
-Dziękuje Naruto ej,,,co ty masz z uchem –odezwała się-
Boże ja go …..tak walam że aż mu całe ucho
spuchło a….. on milczy..-pomyślała-Naruto
przepraszam za ucho myślałam że mnie podglądasz , dobrze idę do łazienki ubrać
się piżamę , a potem opatrzę ci te ucho , jeszcze raz przepraszam –powiedziała zielonooka
.
-Sakura
chan… nic się nie stało naprawdę ,
chcesz coś na kolacje , bo zrobię ci ?!-odezwał się blondyn a potem wysłał jej
piękny uśmiech .
-Tak chciałabym naleśniki , jak nie umiesz to zrób
coś innego – powiedziała po czym znikła za drzwiami .A on wykrzykną .
-Nie bój
się sobie dam radę , naleśniki umiem .Zrobię ci najlepsze pod słońcem .
Kolejny rozdział w sobotę , obiecuje .Paxxx
niedziela, 5 kwietnia 2015
Opóźnienie
Rozdział kolejny będzie z opóźnieniem ponieważ w święta nie chce mi się pisać :3
Z okazji świąt wielkanocnych życzę wam dużo zdrowia ,szczęścia i spokojnego czasu spędzone z najbliższą rodziną oraz mokrego i udanego dyngusa . :)
Postaram się aby kolejny rozdział był w poniedziałek lub wtorek ;D.
Paxxx
Z okazji świąt wielkanocnych życzę wam dużo zdrowia ,szczęścia i spokojnego czasu spędzone z najbliższą rodziną oraz mokrego i udanego dyngusa . :)
Postaram się aby kolejny rozdział był w poniedziałek lub wtorek ;D.
Paxxx
sobota, 28 marca 2015
Rozdział II - smutek albo radość
Rozdział troszkę z opóźnieniem . Ale z pewnością jest dłuższy , życzę miłego czytania .
-Boże ,,, do klubu ten debil.. .Mam dla niej smutną wiadomość do przekazania.-odezwała się brązowooka-Sakura tak mi przykro że będziesz musiała to znosić że twój ojciec nie żyje ….-pomyślała tsunade .
Sakura
Zaniosłam już wszystkie papierki uf,,, .Teraz
jedynie muszę iść do hokage zawiadomić ją o moim wykonanym zadaniu.
Ciekawe co Tsunade sensei chciała mi przekazać ?-pomyślała zielonooka .Szła z
pełnym spokojem .Napawała się widokiem wiosny i pięknych rozkwitających wiśni. W
jej głowie krążyło jedno pytanie –Mamo , Tato gdzie jesteście .Tęsknie za wami
!!.Doszłam do posiadłości hokage , gdy pomału zbliżałam się do drzwi gabinetu ,
nagle usłyszałam znajomy głos to był Naruto. Co on do jasnej ciasnej tak długo
rozmawia z Tsunade !?-pomyślała różowowłosa. Czyżby on wiedział co chce mi
przekazać hokage , i czy naruto nic nie
ukrywa przede mną ?! .Pytała się do siebie dziewczyna.
Naruto
-Tsunade!! Co chciałabyś przekazać Sakurze chan ?.Może
jej przekaże tylko powiedz ?! –odezwał się blondyn .Po czym przeczesał swą
jedwabistą czuprynę.
-No więc ,
rodzice ….. Sakury. - brązowooka nie dokończyła .Po jej policzku zaczęły płynąć
słone łzy rozpaczy , które zmywały jej podkład z twarzy. Wcześniej ukryte małe
zmarszczki i sińce pod oczami stały się widoczne. Krople wody spływały rzekami
.A twarz blondynki stała się delikatnie podrażniona .Chłopak zauważył zapłakaną
hokage a następnie się odezwał
-Babuniu
, czy coś się stało poważnego z
rodzicami Sakury-chan że aż płaczesz ?! – powiedział niebieskooki. Niestety
Naruto nie domyślił się ,o co chodziło blondynce .
Sakura
W tym samym czasie różowłosa stała jak słup
solny , bała się odpowiedzi ,,co się stało jej rodzicom że aż tsunade płacze,,.
Była zaniepokojona , tą całą sytuacją . Zamierzała nacisnąć klamkę drzwi i wejść do tsunade po wszystkie wyjaśnienia.
Ale nagle usłyszała bolesne słowa z ust brązowookiej .
-Jej tata
n.i..e ż..yje…..a… ma..ma zost..ała
por..wana przez Ak..atsuki-odezwała się tsunade jąkając się .Po chwili
Sakura wtargnęła do gabinetu z płaczem . Chciała poznać całe wyjaśnienia
,, czemu nikt jej nie powiedział że tata nie żyje i że mama została porwana, czemu
ona dowiedziała się tak w chamski sposób podsłuchując ich.
-Jak
mogłaś mi nic nie powiedzieć ?!!! Mój ta…ta nie …żyje ,…. A mama porwana . Po co puściłaś moich
rodziców na misje do diabła ?!–Zielonooka
szlochając odezwała się .W głowie dziewczyny panował nie ład, nie potrafiła przyjąć do serca że
jej tata odszedł .Nie gadała z nim często po sama Nie chciała .Wstydziła się za
niego że był taki dziecinny ,nie lubiła jak ją traktował .A teraz chciała by cofnąć
czas i spędzać z nim jak najwięcej czasu .Żałowała że nie doceniała swojego
jedynego ojca.-Tato przepraszam cie …że nie byłam miła dla ciebie i ignorowałam
twoje żarciki ….Wybacz mi proszę. Obiecuje ci
że odnajdę mamę i bendę z nią spędzać jak najwięcej czasu -myślała
sakura
Blondyn
patrzył się na różowowłosą ze smutkiem.
Widział doskonale łzy dwóch dziewczyn i
co czują .Dwa słowa mogły to opisać ,,Gorycz i stęsknienie,, .
-Sakuraa… chan….jak mi przykro że twój tata
nie żyje , wiem że był dla ciebie czymś
ważnym , ale nie bój się pomogę ci odnaleźć twoją mame . Pamiętaj Sakura że nigdy cie nie
opuszczę ,będę cały czas przy tobie tak samo jak wszyscy przyjaciele – Powiedział Naruto .Chłopak szeroko się
uśmiechną , i pokazał palec że będzie dobrze .Dziewczyna na ten gest delikatnie
się uśmiechnęła po czym podbiegła do blondyna i przytuliła go. Niebieskooki się
zarumienił .W tym momencie czuł się jak w raju , słyszał bicie jej serca , jej
nierówny oddech , i czuł jej zimną skórę
.Ta chwila była dla niego wyjątkowa.
-Naruto arigato
…
za to że przy mnie jesteś i mnie spierasz -odezwała się Sakura.
Naruto
-ni…e ….
Ma sprawy , wiesz że zawsze ci pomagam , cieszę się że chociaż się uśmiechnęłaś
teraz .-Bozie Sakurka przecież nigdy bym cie nie zostawił –pomyślał .Niestety
dziewczyna zaraz gdy usłyszała słowa blondyna odkleiła się. Jej wzrok
powędrował na Hokage ,która oglądała ich.
-Ja
przepraszam sakura ,,,, że nie powiedziałam ci to wcześniej , obiecuje że jak
na mierze twoją mamę to powiadomię cię i wtedy wyruszycie na misje poszukiwawczą
.Dobrze …?-odezwała się brązwookowa .
-Dobrz..e
, ja … już… ide musze sobie to wszystko przemyśleć, pa Naruto pa tsunade -powiedziała zielonooka .Gdy
różowowłosa znajdowała się blisko drzwi nagle zaczepił ją blondyn.
-Sakura
chan czekaj ,, idziesz ze mną na ramen ?
ja stawiam !!- Ciekawe czy się zgodzi :D ,
chce jeszcze raz ujrzeć jej piękny uśmieszek .-pomyślał
-No dobrze
głupku… no to chodźmy –powiedziała zielonooka
z małym uśmieszkiem na ustach.
-Ej no..
czemu głupek nic przecież jeszcze nie
zrobiłem Sakura chan !!-odezwał się
blondyn z pretensją .-dawno mnie tak nie nazwała
-No cóż na
,,na razie ,, nic nie zrobiłeś , ale możesz w każdej chiwili coś zrobić .Nie
gniewaj się na mnie Naruto –odezwała się Sakura , po czym zrobiła słodkie oczy
do naruto.
-Na ciebie
przecież nie mogę się gniewać –Powiedział z dużym uśmiechem Naruto.
Szli
gadając na różne tematy .Śmiali się i dyskutowali .Uliczki konochy były prawie puste bo dochodziła 21 godzina .Gdy
dotarli na ichiraku na ramen, pierwsze co zrobili to usiedli. Blondyn szeroko uśmiechał się do Sakury.
-Ja po
prosze 1 porcje ramenu – odezwała smutna różowłosa.
-Hm…To ja
poprosze 6 porcji ramenu bo dawno nie jadłem :D-powiedział niebieskooki-ciekawe
nad czym tak rozmyśla sakurka ? Dziewczyna
patrzyła się w jeden punkt , cały czas rozmyślała nad swym ojcem który ją zostawił i o mamie porwanej przez
akatsuki. -Dziwne nawet mnie nie wyzwała że za dużo jem tylko myśli myśli o czym :3 –pomyślał. W czasie jedzenia nic się
do siebie nie odzywali , panowała
ogromna cisza. Dopiero gdy blondyn kończył piątą miskę odezwał się , do
zielonookiej która nic nie tchnęła jedzenia.
-Sakura
chan czemu nic nie zjadłaś Heh..?.Martwie się o ciebie. –odezwał się
niebieskooki z troską. Dziewczyna przez moment nic nie mówiła .Była ona
zapatrzona w podłogę . Gdy w pewnym momencie podniosła głowę było widać jej
czerwone, zapłakane oczy .Blondyn
chwycił dziewczynę za podbródek aby się lepiej przyjrzeć .Ich oczy się spotkały
.Widział jej cały ból i przez co, teraz przechodzi ,rozumiał ją bo on też miał
podobne życie .Na co dzień cierpiał z samotności był odrzucany i tak samo płakał z braku
jakichkolwiek rodziców. Ona posiadała rodziców ale niedoceniała tego , że ma chociaż prawdziwą
rodzinę . Niestety ta magiczna chwila
musiała się skończyć , ich oczy już się
nie były zapatrzone , bo zielonooka
pochyliła głowę w dół .Dziewczyna znów pokierowała wzrok na podłogę. Po czym
się odezwała:
-Naruto ,
wiesz jak ja teraz żałuję że nie doceniałam swych rodziców , brakuje mi ich ,
tej bliskości i ciepła .Żałuję że nie dostrzegałam. Przepraszam cie Tato i Mamo za wszystkie moje złe
aroganckie czyny.
-Sakura
chan Mama i Tata wybaczają ci to , przecież to rodzice. Wiem że teraz bardzo
cierpisz , Sakura chan uśmiechniesz do mnie teraz - odezwał się Naruto
rumieniąc się.
-Arigato
Naruto , za to że ze mną przez ten czas
byłeś i troszczyłeś się o mnie , Arigato – Dziewczyna przestała płakać , i
uśmiechnęła się do blondyna.-To na mnie już czas musze już iść , nie mam dziś zbytnio
apetytu , Pa naruto dziękuję za miły
spędzony wieczór–powiedziała różowłosa
-Sakura
chan nie puszczę cię samą o tej godzinie jest 22 , odprowadzę cię .- odezwał
się niebieskooki
-No dobrze
, niech ci będzie J -Kurczę
naruto jest taki miły dla mnie ,MŁA –pomyślała zielonooka.
Szli
powolnym krokiem w stronę domu różowłosej .Dziewczyna cały czas była smutna. Po
chwili dotarli do jej domu. Zaczęła ona energicznie szukać kluczy. Szukała wszędzie ,
lecz ich nie znalazła .Jej mina była bezcenna .
-Sakura
chan czy wszystko porządku , czemu nie wchodzisz do domu heh ..?-odezwał się
rozpromieniony blondyn
-Naruto ,
zgubiłam klucze od domu!!! –Krzyknęła zielonooka –cholera jaka ze mnie gapa ,
gdzie jak podziałam te klucze , sakura myśl
- Pewnie
się znajdą , mam pomysł chodź do mnie dziś spać
:3 będę zaszczycony twą
obecnością –Chłopak zrobił słodką minę kota .
-Ty nie
myśl sobie że będziemy razem spać !!!– Zielonooka uderzyła go, prawym sierpowym w twarz. – shannaro!!! –odezwała się
Różowłosa
-Ałł Sakura chan nie myślałem o tym , nie jestem
taki. No to chodźmy do mojego domku. –
po czym wysłał jej oczko
-O… Naruto
zmieniłeś się wow , no to przebiegnijmy
się do twojego domu – Różowowłosa biegła z radością , a on podziwiał jej piękny
wygląd. Włosy zielonookiej latały swobodnie na wietrze w czasie biegu. Po
pięciu minutach znajdowali się na miejscu .Chłopak najpierw wpuścił Sakure , a on potem zamkną drzwi na dwa razy. Obaj zdjęli
swoje brudne obuwie i położyli na wycieraczce .Następnie rozpromieniony
niebieskooki się odezwał.
-Boże jak
tu dawno nie byłem , ok. idę zrobić herbatę .Sakura chan chcesz ?-powiedział .Chłopak
podrapał się w głowę.
-Tak
poproszę , Naruto gdzie ty masz łazienkę chciałabym się umyć-odezwała się
Zielonooka.
-Idź po
schodach do sypialni , jest ona na wprost .I tam jest mała
łazienka.-powiedział uśmiechnięty blondyn.
Sakura
-Doszłam do
łazienki , muszę przyznać że Naruto ma fajnie urządzone w domu – pomyślała. Na
ścianach panowały odcienie żółty i
pomarańczowy a gdzie nie gdzie znajdowały się obrazy .Gdy weszłam do łazienki pierwsze co skorzystałam z prysznica. Czułam
niezwykłą świeżość .Krople wody płynęły po moim całym ciele .Po
sześciominutowym bezczynnym staniu , wzięłam się za mycie moich włosów .Myłam
je delikatnie i leniwie .Cały czas rozmyślałam o moich rodzicach , gdy przypomniałam
sobie o swym tacie , popłynęły mi łzy które
mieszały się jednocześnie z pianą .Po skończonym myciu głowy spłukałam
włosy zimną wodą , aby pozbyć dużej ilości piany i zaczerwienienia na twarzy. –Sakura
weź się ogarnij , zachowaj zimną krew-powiedziała sama do siebie. Po tych
słowach przestałam płakać , nagle mi się przypomniało że nie posiadam piżamy do
spania. Nie miałam wyboru więc owinęłam się w ręcznik i zeszłam z mokrą głową
na dół. Spostrzegłam tam Naruto oglądającego jakiś Horror. Po chwili wzrok Naruto
powędrował na mnie , czułam się zawstydzona gdyż nie posiadałam nic pod ręcznikiem.
Naruto
Gdy
zobaczyłem Sakure chan w ręczniku , nie mogłem się skupić myślałem wtedy tylko
o niej .-Sakura chan jakaś ty śliczna – pomyślałem w podświadomości .Stała ode
mnie gdzieś czterdzieści centymetrów , widziałem doskonale jej figurę i także
jej nagłe rumieńce . Włosy zielonookiej opadały na barki , były one całe mokre.
Wtedy Sakura chan wydawała mi się piękniejsza .-Ja żałuje że jej nie
podglądałem gdy się myła-pomyślał niebieskooki. Nagle różowo włosa się odezwała
.
-Naruto
, cz…y mógłbyś mi dać jaką piżamę ,
hallo Naruto jesteś ?!-powiedziała
sakura a następnie pomachała blondynowi przy twarzy.
-O
przepraszam Sakura chan ..zamyśliłem się zaczekaj no tu, to ci przyniosę piżamkę –odezwał się zakłopotany blondyn. Chłopak po tym się zarumienił , jeszcze bardziej . Niebieskooki szybko zerwał się z kanapy i jak
najszybciej pobiegł na górę aby różowowłosa nie zauważyła jego dużych rumieńców
na twarzy. Znalazł tam dużą , rozciągniętą koszulkę ze znakiem klanu uzumaki
.-Myślę że będzie dla niej idealna :D –pomyślał Naruto. Po chwili znalazł się
na dole i się odezwał.
-Znalazłem
taką Sakura chan może być , a jeszcze
tam w kuchni masz swoją herbatkę – pokazał dziewczynie koszulkę , a następnie
podał jej do ręki .
-Tak , jest
bardzo ładna .No to ja idę się przebrać
do łazienki , zaraz wypiję tą herbatę – Zielonooka wyszczerzyła swoje białe
ząbki do blondyna i szybko pobiegła na górę .
Sakura
Weszłam do
łazienki i jak najszybciej się przebrałam
.Chciałam usiąść koło przystojniaka –Czy on mi się do cholery podoba? xD- pomyślała.
Po dwóch minutach znalazłam się na dole , bo musiałam jeszcze się załatwić . Oglądał
on oczywiście jeszcze ten horror , więc zakradłam się od tyłu kanapy . Gdy
znajdowałam się blisko , krzyknęłam głośno – BUUUU DCHY !!!!.Chłopak energicznie podskoczył w
górę.
-Sakura
chan wystraszyłem się , oglądamy coś
razem – powiedział lekko przestraszony blondyn. Różowowłosa usiadła koło
niebieskookiego .Wzięła swoją herbatkę i zaczęła pić ją małymi łykami .Po trzecim
łyku odłożyła ją na stół , a następnie odezwała się.
-Oki ^.^
.Może jakiś film romantyczny –powiedziała Sakura z dużym uśmiechem.
- dobrze ,
ale następnym razem to jakiś horror obejrzymy :)-odezwał się niebieskooki. Włączyli
film pt ,,Love, Rosie ‘’ .Dziewczyna
płakała w niektórych momentach , natomiast blondyn pomału przy nim zasypiał .Nie
miał siły oglądać filmu po takim ciężkim dnu. Zgodził się tylko dlatego że chciał spędzić z nią
niesamowity czas .W połowie zasną .Sakura gdy zobaczyła słodko śpiącego niebieskookiego
wyłączyła telewizor , a następnie przykryła go kocem .Zielonooka poszła spać do
jego łóżka i zasnęła w objęciach morfeusza.
Napisałam się tego trochę , ale było warto . Zapraszam do komentowania!!Następny rozdział znów w sobotę .Paxxx
Subskrybuj:
Posty (Atom)